Mniej znaczy więcej? W Kielcach zimą było nad wyraz spokojnie – praktycznie jedynym wzmocnieniem był Konstantinos Sotiriou. 28-letni środkowy obrońca dołączył do Korony za nieujawnioną kwotę, ale sądząc po jego wartości rynkowej (300 tys. euro), nie była ona szczególnie wysoka. Cypryjczyk bardzo dobrze odnalazł się w polskich realiach – ma już na koncie sześć solidnych występów, w których nie tylko poprawił jakość gry obronnej zespołu, ale również zdobył gola.
Z klubu za darmo odeszli Danny Trejo, Marcel Zapytowski i Mateusz Czyżycki. Żaden z nich nie był postacią kluczową ani nie miał większego wpływu na jakość drużyny, więc trudno mówić o osłabieniu. Kibice Korony z pewnością nie muszą po nich płakać.
Korona świetnie punktuje na wiosnę, co pozwoliło jej wyraźnie oddalić się od strefy spadkowej. A co do transferów? Czasem lepiej zrobić jeden naprawdę dobry ruch niż kilka ryzykownych.
