Widzew Łódź ma poważne aspiracje transferowe na zimowe okno. Jednak według Tomasza Włodarczyka z serwisu Meczyki.pl w tych planach nie znajduje się piłkarz Randers FC.
Widzew Łódź nie podjął tematu tego transferu
W ostatnich dniach pojawiły się informacje sugerujące, że Widzew jest bliski zakontraktowania Normana Campbella. Doniesienia szybko nabrały rozpędu, jednak okazuje się, że były one mylące.
W programie „Okno Transferowe” Tomasz Włodarczyk jasno uciął spekulacje. Jak przyznał, taki temat w ogóle nie funkcjonował w planach Widzewa, a jeśli w ogóle się pojawił, to nie wyszedł poza luźne rozważania. Dziennikarz zasugerował nawet, że mogła to być zwykła zmyłka, która miała odciągnąć uwagę od realnych celów transferowych klubu.
Widzew zimą zamierza inwestować, ale według zapowiedzi dyrektora sportowego Dariusza Adamczuka tym razem stawia na mniejszą liczbę wzmocnień i wyraźnie wyższą jakość. W kontekście planowanych ruchów oraz obecnego składu, nazwisko Campbella od początku nie było odbierane jako realne wzmocnienie. Również kibice podchodzili do tej kandydatury z dużym dystansem.
