W Realu Madryt pojawił się temat, który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się nie do pomyślenia. Klub otrzymał bardzo wysoką ofertę za Trenta Alexandra-Arnolda, a Florentino Perez ma poważnie rozważać sprzedaż Anglika mimo jego krótkiego pobytu na Santiago Bernabeu.
Oferta, która stawia Real Madryt przed trudną decyzją
Alexander-Arnold trafił do Madrytu z dużymi oczekiwaniami, ale jego początki w nowym klubie są dalekie od ideału. Anglik nie zdołał na stałe przebić się do składu i wyraźnie ma problem z odnalezieniem się w systemie Xabiego Alonso. Real wymaga od bocznych obrońców dużej dyscypliny w defensywie i równowagi taktycznej, a właśnie w tych elementach gra Anglika budzi najwięcej zastrzeżeń.
W 16 oficjalnych występach jego rola była raczej drugoplanowa. Choć klub liczył, że wniesie jakość w rozegraniu i ofensywie, wpływ na grę zespołu okazał się ograniczony. Do tego doszła silna konkurencja i coraz częstsze przekonanie w Valdebebas, że to transfer, który po prostu nie „zaskoczył”.
Sytuację diametralnie zmienia oferta opiewająca na około 40 milionów euro. Dla Realu to propozycja, obok której trudno przejść obojętnie, zwłaszcza że za sprowadzenie zawodnika zapłacono zaledwie 10 milionów. Taka transakcja oznaczałaby sporą plusvalię i większą swobodę w planowaniu kolejnych ruchów transferowych.
Wszystko wskazuje na to, że najbardziej realnym kierunkiem jest powrót do Premier League, gdzie Alexander-Arnold wciąż cieszy się bardzo dobrą opinią. Angielskie kluby wierzą, że w bardziej znanym środowisku i przy innym profilu taktycznym boczny obrońca może szybko odbudować swoją formę. Decyzja jeszcze nie zapadła, ale w Madrycie temat sprzedaży gwiazdy przestał być tabu.
Zapoznaj się z aktualną tabela La Liga.
