Górnik Zabrze jest o krok od sprzedaży jednej ze swoich największych gwiazd. Ousmane Sow ma trafić do Brøndby IF, a temat jest praktycznie domknięty, choć klub wciąż nie wydał oficjalnego komunikatu. Dla zabrzan to ogromny zastrzyk gotówki, ale też bardzo poważne osłabienie sportowe.
Ousmane Sow blisko odejścia z Górnika. Wielki zysk, duży problem
Według informacji Tomasza Włodarczyka oraz Karola Bugajskiego transfer Ousmane’a Sowa do Brøndby IF jest już w zasadzie przyklepany. Senegalski skrzydłowy ma wkrótce dołączyć do nowego zespołu, a kwota operacji ma wynieść około trzech milionów euro plus bonusy. Na ten moment Górnik Zabrze nie potwierdził jednak transakcji w oficjalnym komunikacie.
Z finansowego punktu widzenia to dla zabrzan transferowy strzał w dziesiątkę. Sow trafił do Górnika niespełna rok temu za około 400 tysięcy euro, a teraz klub ma zarobić kilkukrotnie więcej. W realiach Ekstraklasy to operacja, która daje spory oddech budżetowy.
Sportowo strata będzie bardzo bolesna. Sow był jednym z kluczowych zawodników zespołu Michala Gasparika. W Ekstraklasie rozegrał 16 spotkań, zdobył 7 bramek i dołożył 2 asysty. Do tego doszły występy w Pucharze Polski, co łącznie dało 19 meczów i 9 goli w pierwszej części sezonu. Jego szybkość i bezpośredniość były dużą bronią Górnika.
Jeśli transfer zostanie sfinalizowany, zabrzanie będą musieli szybko reagować na rynku. Klub już pozyskał Lukasa Sadilka oraz Brandona Dominguesa, który może grać również na skrzydle. Górnik zakończył rundę jesienną na drugim miejscu w tabeli i od razu po przerwie zmierzy się u siebie z Piastem Gliwice. Bez Sowa utrzymanie wysokiego poziomu może okazać się sporym wyzwaniem.
