Real Madryt nie planuje głośnych ruchów w zimowym oknie transferowym, ale trzyma rękę na pulsie. W klubowych gabinetach pojawiło się nazwisko, które w Hiszpanii wywołuje spore emocje. Chodzi o Oscara Minguezę, byłego obrońcę Barcelony.
Mingueza zaoferowany Realowi. Decyzja jeszcze nie zapadła
Według hiszpańskich mediów Mingueza w ostatnich dniach trafił na biurko działaczy Realu Madryt za pośrednictwem agentów. 26-letni defensor jest w trakcie wygasającego kontraktu i po 30 czerwca będzie wolnym zawodnikiem. Brak porozumienia w sprawie nowej umowy sprawia, że już teraz może podpisać kontrakt z innym klubem, co czyni go ciekawą okazją rynkową.
W Madrycie nie traktują jednak tego tematu jako priorytetu. Mingueza jest rozważany głównie jako opcja na prawą stronę defensywy, ale wiele zależy od przyszłości obecnych zawodników. Dani Carvajal również ma umowę ważną do końca sezonu i rozmowy o jej przedłużeniu dopiero przed nim. Do tego dochodzą spekulacje wokół Trenta Alexandra-Arnolda, który jest łączony z powrotem do Premier League i zainteresowaniem Manchesteru City.
Jeśli któryś z tych scenariuszy się ziści, kandydatura Minguezy może wrócić na pierwszy plan. Dla Realu kluczowe jest to, że piłkarz ma doświadczenie reprezentacyjne, jest w dobrym wieku i mógłby dołączyć do zespołu bez kwoty odstępnego.
Na razie w Madrycie nie zapadła żadna decyzja, a sam temat ma charakter czysto rozpoznawczy. Ewentualny transfer byłby jednak zaskakujący, bo Mingueza grał przecież w Barcelonie.
