Ousmane Sow był jednym z największych objawień rundy jesiennej PKO Ekstraklasy i szybko stał się ulubieńcem trybun w Zabrzu. Teraz Senegalczyk rozpoczął nowy rozdział kariery w Broendby Kopenhaga, a w rozmowie z Goal.pl wprost zwrócił się do kibiców Górnika, podsumowując swój pobyt w Polsce.
Sow: Nigdy tego Górnikowi nie zapomnę
Skrzydłowy potrzebował czasu na aklimatyzację, ale pod wodzą Michala Gasparika wyraźnie „odpalił” i stał się jednym z kluczowych zawodników zespołu. Statystyki tylko to potwierdzają – żaden inny piłkarz Ekstraklasy nie zdobył w tym sezonie tylu bramek lewą nogą, co właśnie Sow. Jego forma nie przeszła bez echa, a Górnik, zgodnie ze swoją filozofią, zdecydował się na sprzedaż zawodnika za bardzo dobre pieniądze.
Sam transfer nie był jednak dziełem przypadku ani błyskawiczną decyzją. Jak przyznał piłkarz w rozmowie z Piotrem Koźmińskim z Goal.pl, rozmowy trwały, a każda ze stron musiała wypracować dla siebie satysfakcjonujące warunki. Sow podkreślił, że Broendby przedstawiło mu jasny projekt sportowy i ambicje, a Górnik – świadomy swojej sytuacji – zgodził się na sprzedaż, bo czasem po prostu musi zarabiać na rozwiniętych zawodnikach. W jego ocenie była to sytuacja korzystna dla wszystkich.
W podobnym tonie o odejściu Senegalczyka wypowiadał się wcześniej Lukas Podolski, który nie ukrywał, że klub z Zabrza nie chce blokować piłkarzy gotowych na kolejny krok w karierze. Sow potwierdził, że rozmawiał z „Poldim” na ten temat i właśnie za takie podejście darzy Górnika ogromnym szacunkiem. Jak sam przyznał, nigdy nie zapomni, że klub mu zaufał, pozwolił się rozwinąć, a na końcu nie stanął na drodze do zagranicznego transferu.
Szczególne miejsce w jego wspomnieniach zajmują kibice. Senegalczyk nie krył wzruszenia, mówiąc o wsparciu, jakie otrzymywał jeszcze zanim oficjalnie trafił do Górnika. Wiadomości od fanów, atmosfera na stadionie i codzienne kontakty po treningach sprawiły, że bardzo szybko poczuł się w Zabrzu jak w domu. Podkreślał, że zawsze chętnie poświęcał czas na autografy czy wspólne zdjęcia i to właśnie relacja z trybunami była dla niego czymś wyjątkowym.
Na zakończenie Sow zaznaczył, że Górnik będzie mu się kojarzył wyłącznie z dobrymi chwilami. Zapewnił, że będzie chciał wracać do Polski i do Zabrza, by znów choć na moment spotkać ludzi, którzy sprawili, że ten etap kariery zapamięta na całe życie.
– Dokładnie tak. Rozmawiałem z Poldim na ten temat. I chcę to wyraźnie podkreślić: nigdy tego Górnikowi nie zapomnę! Uwierzył we mnie, pozwolił mi się rozwinąć, a na końcu wypuścił w świat, nie blokując tego ruchu. Będę już kochał ten klub na zawsze. Kojarzy mi się tylko i wyłącznie z dobrymi chwilami – powiedział.
