Legia Warszawa zaczęła porządki kadrowe przed rundą wiosenną. Jak informuje Piotr Kamieniecki z TVP Sport, Marek Papszun przekazał jednemu z piłkarzy, że nie widzi go w swoich planach i klub jest gotowy pozwolić mu na odejście.
Legia już go nie chce
Claude Goncalves nie może liczyć na regularną grę pod wodzą nowego szkoleniowca. Portugalczyk ma ważny kontrakt z Legią do 30 czerwca 2027 roku, jednak mimo tego otrzymał zielone światło na poszukiwanie nowego pracodawcy już w trakcie zimowego okna transferowego.
31-letni pomocnik trafił do Ekstraklasy latem 2024 roku i od tamtej pory rozegrał w barwach Legii 45 spotkań, w których zdobył dwie bramki i zanotował cztery asysty. W poprzednim sezonie był jeszcze istotnym elementem zespołu, notując 32 występy, jednak w obecnych rozgrywkach jego rola znacząco zmalała. Na boisku pojawił się jedynie 13 razy, spędzając na murawie niewiele ponad 650 minut.
Według informacji TVP Sport Papszun jasno zakomunikował Goncalvesowi, że nie znajduje się on w planach na drugą część sezonu. Symboliczny był ostatni sparing z Puskas Academy, który były młodzieżowy reprezentant Portugalii oglądał z trybun, nie dostając nawet szansy na pokazanie się w meczu kontrolnym.
To kolejny sygnał, że nowy trener Legii konsekwentnie stawia na zawodników pasujących do jego wizji zespołu. Goncalves może więc podzielić los innych piłkarzy, którzy w ostatnim czasie zostali odsunięci od pierwszego składu, a w letnim oknie transferowym klub miał już otrzymywać zapytania o jego dostępność z zagranicy.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Portugalczyk faktycznie opuści Łazienkowską i znajdzie nowy klub jeszcze tej zimy.
