Zwolnienie Xabiego Alonso z Realu Madryt wywołało lawinę spekulacji. Im więcej czasu mija od oficjalnego komunikatu klubu, tym częściej w medialnych kuluarach pojawia się nazwisko Kyliana Mbappe.
Real pożegnał Alonso przez Mbappe?
Decyzja o rozstaniu z Alonso zapadła niespełna dobę po porażce 2:3 z Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii. Choć wynik nie był kompromitacją, a Real wygrał pięć ostatnich meczów 2025 roku, Florentino Perez zdecydował się na radykalny ruch. Oficjalnie mowa była o „wzajemnym porozumieniu”, ale za kulisami miało dojść do poważnych napięć.
Jak opisał to Tom Sanderson, w klubie zaczęto łączyć przyszłość trenera z zachowaniem Mbappe. Francuz miał nie podporządkować się decyzjom Alonso przed finałem i wdawać się z nim w spór taktyczny. Dodatkowo głośnym echem odbiła się scena po meczu, gdy Mbappe nie chciał uczestniczyć w ceremonii wręczenia medali Barcelonie i opuścił murawę, dając sygnał kolegom z drużyny.
Dla prezesa Realu Madryt taki obraz mógł być sygnałem alarmowym. Publiczny brak kontroli nad największą gwiazdą zespołu, na oczach setek milionów widzów, to coś, co na Santiago Bernabeu bywa nie do zaakceptowania. Według doniesień zagranicznych mediów, w dniu zwolnienia doszło też do ostrej rozmowy Alonso z Perezem, a w tle przewijał się temat relacji trenera z liderami szatni.
Warto zwrócić uwagę, że Mbappe jako pierwszy z piłkarzy Realu pożegnał Alonso w mediach społecznościowych. W emocjonalnym wpisie dziękował mu za zaufanie i jasno dawał do zrozumienia, że współpraca była dla niego ważna. Paradoksalnie to właśnie ten gest jeszcze bardziej podgrzał spekulacje.
Nie ma żadnych oficjalnych dowodów na to, że Mbappe „zwolnił” Alonso. Jednak w Realu Madryt od lat obowiązuje niepisana zasada: jeśli trener traci kontrolę nad gwiazdami, a wyniki nie są idealne, jego pozycja szybko słabnie. W tym przypadku wiele wskazuje na to, że konfliktów było zbyt dużo, by dalej udawać, że wszystko funkcjonuje normalnie.
Czy Mbappe był bezpośrednim powodem rozstania? Raczej nie. Ale czy jego postawa mogła przyspieszyć decyzję władz klubu? Tego na Bernabeu nikt oficjalnie nie potwierdzi, choć coraz więcej znaków na to wskazuje.
Źródło: Forbes Business
