Górnik Zabrze ma za sobą bardzo aktywne zimowe okno transferowe, ale to prawdopodobnie jeszcze nie koniec ruchów kadrowych. Dyrektor sportowy klubu Łukasz Milik przyznał w rozmowie z Meczyki.pl, że Trójkolorowi wciąż analizują rynek i nie zamykają się na kolejne wzmocnienia.
Górnik nadal monitoruje rynek transferowy
Górnik Zabrze zimą przeprowadził już kilka głośnych transferów, jednocześnie żegnając Ousmane’a Sowa, którego odejście może być odczuwalne w rundzie wiosennej. Klub szybko jednak przeszedł do działania, uzupełniając kadrę nowymi zawodnikami.
Do zespołu prowadzonego przez Michala Gašparíka dołączyli m.in. Michał Rakoczy, Borislav Rupanov, Lukáš Sadílek, Mathias Sauer oraz Brandon Domingues. Na papierze są to wzmocnienia, które mogą realnie zwiększyć rywalizację w drużynie walczącej o najwyższe cele.
Mimo już dokonanych ruchów, Górnik nie zamyka tematu transferów. Potwierdził to dyrektor sportowy klubu Łukasz Milik.
– Cały czas pracujemy nad różnymi pomysłami. Sprawdzamy rynek, wysyłamy oferty i analizujemy, czy pojawiają się tematy realne w naszym budżecie. Skłamałbym, gdybym powiedział, że okno transferowe jest dla nas zamknięte. Nie chcę jednak nic deklarować – staramy się działać po cichu – powiedział Milik w programie Meczyki.pl.
Podobne stanowisko przedstawił członek zarządu Górnika, Michał Siara, który zwrócił uwagę na kwestie finansowe.
– Dział sportowy i skauting cały czas sondują rynek. Interesujemy się wieloma zawodnikami, zarówno pod kątem natychmiastowych transferów, jak i letniego okna. Musimy jednak pamiętać o budżecie – bez zielonego światła możliwa jest tylko jakaś rynkowa okazja – zaznaczył Siara.
