Bayern Monachium naciska na Dayota Upamecano w sprawie nowego kontraktu. Francuski obrońca ma tylko kilka tygodni na podjęcie decyzji, a jednym z klubów uważnie monitorujących sytuację jest Liverpool.
Czas na decyzję Upamecano
Według ustaleń portalu TEAMtalk, władze Bayernu przekazały Dayotowi Upamecano jasny komunikat: oferta nowej umowy pozostanie na stole wyłącznie przez krótki czas. Jeśli defensor nie zdecyduje się na jej podpisanie w najbliższych tygodniach, klub z Monachium wycofa propozycję i zacznie rozglądać się za innymi rozwiązaniami.
Za działania związane z przedłużeniami kontraktów odpowiada dyrektor sportowy Max Eberl, który w ostatnim czasie dopiął już nowe umowy z Alphonso Daviesem, Joshuą Kimmichem oraz Jamalem Musialą. Teraz priorytetem jest przyszłość 27-letniego stopera.
Upamecano ma wygasający kontrakt po zakończeniu sezonu, co sprawia, że może swobodnie rozmawiać z innymi klubami. Źródło podaje, że przedstawiciele zawodnika prowadzili już wstępne rozmowy z kilkoma europejskimi gigantami. Wśród zainteresowanych wymienia się m.in. Liverpool, Chelsea, Tottenham, Real Madryt, Barcelonę oraz Inter Mediolan.
Bayern wciąż wierzy, że uda się osiągnąć porozumienie, ale rosnące zainteresowanie – zwłaszcza ze strony klubów z Premier League – budzi niepokój w Monachium. Angielskie zespoły są w stanie zaoferować warunki finansowe porównywalne lub nawet lepsze od tych proponowanych przez mistrzów Niemiec.
Decyzja Francuza może zapaść w najbliższych tygodniach. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, otworzy się realna szansa, że latem zmieni klub, a Liverpool będzie jednym z głównych kandydatów do jego pozyskania.
