Timothy Ouma nie poleci z Lechem Poznań na obóz do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jak przekazał Szymon Janczyk z Weszło, jest to osobista decyzja trenera Nielsa Frederiksena.
Frederiksen zrezygnował z Oumy
Sytuacja Kenijczyka jest o tyle zaskakująca, że jesienią był regularnie wykorzystywany. W tym sezonie rozegrał 25 spotkań we wszystkich rozgrywkach i spędził na boisku ponad 1500 minut. Mimo to szkoleniowiec Kolejorza uznał, że pomocnik nie spełnia wymagań, jakie narzucił drużynie.
Według przekazanych informacji Ouma odstawał pod względem pracowitości, czego Frederiksen konsekwentnie wymaga od swoich zawodników. To właśnie ten aspekt miał przesądzić o jego skreśleniu z listy zawodników jadących na obóz.
Ouma został odsunięty od wyjazdu, ale jego przyszłość w Poznaniu nie jest jeszcze definitywnie przesądzona. 21-latek może wrócić do składu, jeśli w najbliższym czasie pokaże odpowiednie podejście i zaangażowanie w treningach.
Pomocnik jest obecnie wypożyczony do Lecha ze Slavii Praga, a jego wartość rynkowa według Transfermarkt wynosi około 1,5 mln euro. Zimą jego sytuacja będzie uważnie obserwowana, bo decyzja o dalszej współpracy najpewniej zapadnie już w najbliższych tygodniach.
To kolejny sygnał, że u Frederiksena liczy się nie tylko nazwisko czy liczba minut na boisku, ale przede wszystkim praca i dopasowanie do zasad, które chce wprowadzić w Lechu.
