W Legii Warszawa pojawiło się światełko w tunelu. Trener potwierdził powrót piłkarza, na którego klub czekał od miesięcy.

    Jean-Pierre Nsame wraca do gry. Ważny sygnał dla Legii przed meczem z Arką

    Legia Warszawa wciąż walczy o wydostanie się ze strefy spadkowej i pilnie potrzebuje impulsu. Taki może dać powrót Jean-Pierre’a Nsame, którego brakowało w drużynie przez długi czas. Podczas konferencji prasowej Marek Papszun potwierdził, że napastnik wznowił treningi z zespołem i może znaleźć się w kadrze na spotkanie z Arką Gdynia.

    Reklama

    Dla stołecznego klubu to bardzo istotna informacja, bo ofensywa Legii od miesięcy zawodzi. Brakuje bramek, a dotychczasowi napastnicy nie potrafią wziąć odpowiedzialności za wynik. Powrót doświadczonego snajpera daje nadzieję, że sytuacja w ataku wreszcie się poprawi.

    Papszun zaznaczył, że sytuacja kadrowa jest zmienna, ale kilku zawodników, w tym Nsame, trenuje już normalnie z zespołem. Ostateczna decyzja dotycząca składu ma zapaść tuż przed meczem, jednak Kameruńczyk jest realnie brany pod uwagę przy wyborze kadry.

    Oczywiście powrót Nsame nie oznacza jeszcze, że Legia nagle zacznie seryjnie zdobywać punkty. Napastnik jest po długiej przerwie i potrzebuje czasu, by wrócić do optymalnej formy. Mimo to sama jego obecność w kadrze to dla zespołu wyraźny sygnał, że najtrudniejszy okres może powoli dobiegać końca.

    [yop_poll id=”1″]

    Reklama