Borek widzi Myśliwca w Lechu
Mateusz Borek wskazał Daniela Myśliwca jako szkoleniowca, który w przyszłości mógłby przejąć Lecha Poznań. Nie chodzi jednak o żadne prowadzone rozmowy czy planowaną zmianę na ławce trenerskiej. To wyłącznie opinia dziennikarza dotycząca dalszej perspektywy.
Borek w programie „Moc Futbolu” w Kanale Sportowym najpierw podkreślił, że decyzja o pozostawieniu Nielsa Frederiksena była w pełni uzasadniona.
– Ja sądzę, że decyzja o pozostawieniu trenera Frederiksena była totalnie uzasadniona. Te dwa mistrzostwa Polski to wyczyn, to wielka historia – powiedział Borek.
Jednocześnie wskazał szkoleniowca, którego jego zdaniem władze Kolejorza powinny mieć na radarze na przyszłość.
– Ja mogę wyobrazić sobie schemat, że dzisiaj Piotr Rutkowski i Tomasz Rząsa gdzieś spoglądają w kierunku Daniela Myśliwca. Bo wydaje mi się, że Lech Poznań ma takich piłkarzy i chce grać taką piłkę, że jest to klub, drużyna skrojona pod tego trenera, pod jego filozofię – ocenił.
„Chciałbym tego doczekać”
Borek zwrócił uwagę przede wszystkim na warsztat taktyczny obecnego szkoleniowca Piasta Gliwice i sposób, w jaki potrafi dopasować zespół do rywala.
– On jest totalnym maniakiem taktycznym, bardzo podobają mi się jego pomysły, świetnie analizuje rywala, potrafi maksymalizować wartość swojego zespołu i umiejętnie ukrywać deficyty – dodał.
Na koniec dziennikarz jasno przyznał, że chciałby kiedyś zobaczyć Myśliwca przy Bułgarskiej.
– Ja byłbym bardzo ciekawy takiej przygody młodego, zdolnego polskiego trenera Daniela Myśliwca w Lechu Poznań. Chciałbym tego doczekać – podkreślił.
Na dziś nie ma jednak tematu zmiany szkoleniowca. Frederiksen przedłużył w maju umowę z Lechem do czerwca 2028 roku i jego pozycja pozostaje bardzo mocna.