Real Madryt wykorzystał błędy Interu i wygrał 2:1, choć przez długie fragmenty musiał polegać na świetnie dysponowanym Thibaut Courtois. Erling Haaland zapewnił Manchesterowi City zwycięstwo w Porto, a trzy mecze zakończyły się wynikiem 3:2. Były to pierwsze spotkania 1. kolejki fazy ligowej, która potrwa do czwartku.

    Jak rozpoczęła się Liga Mistrzów?

    W pierwszych sześciu spotkaniach Ligi Mistrzów padło 21 bramek — średnio 3,5 gola na mecz. Szczegółowe dane są dostępne w dziale statystyk rozgrywek.

    Reklama

    Remisów nie było: gospodarze zwyciężyli trzykrotnie i tyle samo wygranych zanotowały drużyny przyjezdne. Najwięcej trafień, po pięć, kibice zobaczyli w Brugii, Dortmundzie i Lille.

    Najwyższe zwycięstwo odniósł Manchester City, pokonując FC Porto 2:0. Pozostałe rozstrzygnięcia były jednobramkowe. Real Madryt szybko zbudował przewagę nad Interem, Borussia Dortmund dopiero w końcówce złamała Villarreal, a Real Betis dwukrotnie odrabiał straty w Lille. Pierwszy dzień 1. kolejki należał więc do zespołów skutecznych w kluczowych momentach, niekoniecznie dominujących przez pełne 90 minut.

    Courtois uchronił Real przed stratą punktów

    Największy hit wieczoru rozpoczął się od mocnego uderzenia Interu. Już w 3. minucie Marcus Thuram sprawdził refleks Courtois, ale to Real objął prowadzenie. W 14. minucie Brahim Díaz przejął piłkę po stracie Yanna Bissecka i podał do Kyliana Mbappé, który wykończył akcję pierwszym kontaktem. Jeszcze przed meczem można było wrócić do słów José Mourinho, który nazywał Mbappé zawodnikiem wyjątkowym. Francuz odpowiedział na boisku.

    Dziewięć minut później Josep Martínez podjął fatalną decyzję pod własną bramką. Federico Valverde do końca naciskał golkipera Interu, odebrał mu piłkę i podwyższył na 2:0. Madrytczycy mogli zamknąć spotkanie jeszcze przed przerwą, lecz bramkarz gości zatrzymał Mbappé i Jude’a Bellinghama, a strzał Brahima trafił w słupek.

    Inter nie zrezygnował. Kontrolował piłkę, zmuszał Courtois do kolejnych interwencji, a w 76. minucie wrócił do gry. Lautaro Martínez zagrał płasko przed bramkę, skąd Carlos Augusto zdobył gola kontaktowego. Włosi mieli czas na pościg, jednak Real obronił przewagę i rozpoczął fazę ligową od zwycięstwa.

    Wynik nie oddaje w pełni przebiegu meczu. Inter długo prowadził grę i miał 64 procent posiadania piłki, ale zapłacił za dwa kosztowne błędy. Real był bardziej bezwzględny, a gdy rywal przejął inicjatywę, miał w bramce Courtois. Dla Mourinho starcie miało dodatkowy wymiar: Portugalczyk mierzył się z klubem, z którym w 2010 roku zdobył Ligę Mistrzów właśnie na stadionie w Madrycie.

    Co powiedzieli trenerzy i piłkarze?

    Valverde nie przypisał sobie głównej zasługi za wygraną, mimo że otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika spotkania. Pomocnik wskazał na kolegę, który wielokrotnie zatrzymywał zawodników Interu.

    – Nie zasłużyłem dziś na nagrodę MVP. Należała się Courtois, bo uratował nas niezwykłym występem – przyznał Federico Valverde po końcowym gwizdku.

    Sam Courtois zwracał uwagę, że Real mógł uniknąć nerwowej końcówki. Jego zdaniem gospodarzom zabrakło większej kontroli oraz skuteczności przy sytuacjach pozwalających zamknąć spotkanie.

    – Powinniśmy byli wcześniej rozstrzygnąć ten mecz. Przez to w końcówce musieliśmy jeszcze cierpieć – ocenił Thibaut Courtois.

    Enzo Maresca był zadowolony ze sposobu, w jaki Manchester City kontrolował spotkanie w Porto. Angielski zespół cierpliwie tworzył okazje i nie zmienił podejścia po bezbramkowej pierwszej połowie.

    – To był kompletny występ z piłką i bez niej przez 95 minut. Stworzyliśmy wystarczająco dużo okazji, by wygrać – powiedział Enzo Maresca.

    Dużo powodów do zadowolenia miał również Marc Bartra. Obrońca zdobył dwie bramki w Lille i został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu, który był dla Betisu powrotem do Ligi Mistrzów po 21 latach.

    – Gra w Lidze Mistrzów z Betisem była moim marzeniem. Jestem tu od wielu lat i kocham ten klub – podkreślił Marc Bartra.

    Serhou Guirassy po zwycięstwie Borussii Dortmund dziękował natomiast Fábio Silvie za podanie przy pierwszej ze swoich dwóch bramek.

    – Jestem bardzo szczęśliwy z wyniku i wdzięczny Fábio za świetną asystę. Bardzo lubimy grać razem – powiedział Serhou Guirassy.

    Co wydarzyło się w pozostałych meczach?

    Manchester City potrzebował dwóch minut drugiej połowy, by przełamać obronę Porto. Haaland głową wykorzystał techniczne podanie Enzo Fernándeza, a w doliczonym czasie zamknął kontrę po zagraniu Rayana Aït-Nouriego. Dwubramkowe zwycięstwo było najbardziej przekonującym wynikiem wtorku, choć Diogo Costa długo utrzymywał gospodarzy w grze.

    Real Betis stworzył najbardziej efektowny powrót wieczoru. Lille prowadziło po golach Ayase Uedy i Alexsandro, lecz Marc Bartra dwukrotnie doprowadzał do remisu. W 53. minucie Troy Parrott zdobył bramkę na 3:2, a trzy minuty później Ethan Mbappé obejrzał czerwoną kartkę. Betis utrzymał przewagę i uczcił zwycięstwem powrót do Ligi Mistrzów po 21 latach.

    W Dortmundzie wszystkie gole padły po przerwie. Samobójcze trafienie Renato Veigi dało prowadzenie Borussii, Santiago Mouriño odpowiedział po rzucie rożnym, a w końcówce Serhou Guirassy najpierw wykończył podanie Fábio Silvy, następnie wykorzystał rzut karny. Villarreal zmniejszył straty po samobójczym golu Guirassy’ego w doliczonym czasie, lecz na wyrównanie zabrakło mu czasu.

    Bohater wieczoru: Erling Haaland

    Courtois był fundamentem zwycięstwa Realu, ale wybór bohatera wieczoru pada na Haalanda. Norweg rozstrzygnął jedyny wtorkowy mecz wygrany różnicą dwóch bramek. Najpierw strzałem głową przełamał opór Porto, a następnie zachował spokój w doliczonym czasie.

    Po tym występie Haaland ma 59 goli w 59 meczach Ligi Mistrzów. Jego kolejne trafienia można śledzić w aktualizowanej klasyfikacji strzelców, a cały dorobek zestawić z osiągnięciami najlepszych strzelców w historii rozgrywek.

    Wszystkie mecze rozegrane 8 września

    Kompletny program 1. kolejki oraz aktualizowane rezultaty można znaleźć w sekcji terminarz i wyniki Ligi Mistrzów.

    • AEK Ateny – LASK 1:0
    • Club Brugge – Aston Villa 2:3
    • Borussia Dortmund – Villarreal 3:2
    • FC Porto – Manchester City 0:2
    • Lille OSC – Real Betis 2:3
    • Real Madryt – Inter Mediolan 2:1

    Co czeka nas w kolejnych dniach?

    Pierwsza kolejka fazy ligowej nadal trwa. W środę uwagę przyciągną mecze FC Barcelona – Feyenoord, Liverpool – Atlético Madryt oraz Napoli – Arsenal. W czwartek najgłośniej zapowiada się spotkanie Bayernu Monachium z Bodø/Glimt.

    Do gry wejdą również między innymi Paris Saint-Germain, Manchester United i Roma. Dopiero po zakończeniu czwartkowych spotkań będzie można ocenić pełny obraz kolejki oraz miarodajnie spojrzeć na tabelę fazy ligowej.

    Reklama