Raków Częstochowa latem 2023 roku był blisko ściągnięcia obecnej gwiazdy FC Barcelony. Ujawniono, że polski klub miał prawie dogadany transfer za 600 tysięcy euro. Temat potwierdził Michał Świerczewski.

    Mistrz Europy z Barcelony miał trafić do Rakowa

    Raków Częstochowa ma poważne problemy w sezonie 2026/2027. Drużyna pod wodzą Dawida Kroczka kompletnie rozczarowała, co skończyło się zmianą trenera. Dawid Szulczek, któremu tymczasowo powierzone zespół również nie był w stanie naprawić sytuacji. W efekcie po sześciu meczach w Ekstraklasie drużyna spod Jasnej Góry ma na swoim koncie okrągłe zero punktów i zajmuje 18. miejsce w tabeli.

    Reklama

    We wtorek media obiegła szokująca informacja. Na jaw wyszła sprawa z przeszłości dot. nieudanego transfery. Jak poinformował serwis Barca Universal, latem 2023 roku do Rakowa miał trafić Fermin Lopez.

    Hiszpan to piłkarz, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Fermin jest wychowankiem FC Barcelony, z którą zdobył m.in. dwa mistrzostwa Hiszpanii, a także reprezentantem kraju i mistrzem Europy z 2024 roku.

    Jego kariera mogła potoczyć się jednak zupełnie inaczej. W 2023 roku Raków był praktycznie dogadany na transfer pomocnika. Medaliki miały zapłacić za pomocnika 600 tysięcy euro. Do transferu nie doszło, ponieważ Barcelona zmieniła zdanie. Stało się to po tym, gdy strzelił gola w meczu towarzyskim z Realem Madryt. Do tematu odniósł się Michał Świerczewski, właściciel częstochowskiego klubu. „Kiedyś opowiem o tej historii. Teraz są jednak ważniejsze tematy” – napisał w mediach społecznościowych.

    Fermin Lopez zadebiutował w FC Barcelonie w sezonie 2023/2024. Od tego momentu uzbierał 140 meczów w klubie. Łącznie strzelił 36 bramek i zanotował 30 asyst. Można wprost powiedzieć, że tamten gol przeciwko Realowi Madryt zmienił jego życie i napisał zupełnie nową historię.

    Czytaj także

    Reklama