FC Barcelona znakomicie weszła w sezon, ale po przerwie reprezentacyjnej Hansi Flick może wyraźnie zmienić sposób zarządzania składem. W grę mają wchodzić większe rotacje i odejście od stałej jedenastki.

    Flick ma rozważać duże zmiany w składzie

    FC Barcelona ma za sobą bardzo mocny początek sezonu. Przed przerwą reprezentacyjną zespół wygrał osiem spotkań we wszystkich rozgrywkach, a jego ofensywa robiła duże wrażenie. Teraz sytuację komplikuje jednak napięty terminarz i obciążenia zawodników wracających z kadr narodowych.

    Reklama

    Według Sport Hansi Flick i jego sztab nieoficjalnie przygotowują większe rotacje w najbliższych meczach. Niemiecki trener ma dać odpocząć części podstawowych piłkarzy, bo przed FC Barceloną bardzo intensywny okres: pięć spotkań w ciągu 15 dni, w tym wyjazd na mecz z PSG oraz El Clasico.

    Czytaj także

    To oznaczałoby odejście od stałej jedenastki. Plan ma zakładać częstsze zmiany w wyjściowym składzie, tak aby ograniczyć zmęczenie najważniejszych graczy, a jednocześnie utrzymać zaangażowanie całej kadry. W tym kontekście pojawiają się nazwiska zawodników, którzy mogliby dostać pierwsze szanse od początku meczu w tym sezonie.

    Wśród piłkarzy wymienianych w tym kontekście są Gabriel Jesus, Hamza Abdelkarim i Brian Fariñas. Więcej okazji ma też dostać Jules Koundé, który według podanych informacji tylko dwa razy wychodził dotąd w podstawowym składzie w obecnych rozgrywkach.

    Na sytuację Barcelony wpływa też przerwa reprezentacyjna. Większość zawodników regularnie gra również w swoich kadrach, a przy takiej kumulacji spotkań sztab musi brać pod uwagę ryzyko przemęczenia. W materiale wspomniano też o Raphinhi i Ericu Garcíi, którzy w trakcie zgrupowań opuścili boisko lub kadrę, choć w przypadku Brazylijczyka nie chodziło o poważniejszy problem fizyczny.

    Na razie mowa o nieoficjalnym kierunku działań, a nie o ostatecznie zatwierdzonych decyzjach personalnych. Wszystko wskazuje jednak na to, że w najbliższych tygodniach skład FC Barcelony może zmieniać się znacznie częściej niż dotąd, choć na największe mecze z PSG i Realem Madryt zapewne znów wyjdą najbardziej sprawdzeni zawodnicy.

    Reklama