W czwartek, 17 kwietnia Jagiellonia Białystok w ramach reważnożowego spotkania ćwierćfinału Ligi Konferencji podejmowała na własnym stadonie Real Betis. W tym meczu zremisowała 1-1, natomiast przez wynik dwumeczu (1-3) nie awansowała do półfinału LK. Koniec pięknej przygody, która może się nie powtórzyć…
Koniec pięknej przygody, Jagiellonia kończy na ćwierćfinale LK
Jagiellonia zakończyła swoją przygodę w Lidze Konfrerencji na ćwierćfinale. Jest to bardzo wspaniała przygoda i historia dla tej drużyny, która nigdy nie była nawet w fazie grupowej europejskich pucharów. Podpopieczni trenera Siemieńca zremisowali w czwartek z hiszpańskim Realem Betis, lecz z uwagi na to, że przegrała swoje pierwsze spotkanie dwumeczu tydzień wcześniej, nie awansowała do półfinału.
W starciu od początku było widać, że to Betis jest faworytem. Drużyna trenera Pellegriniego od pierwszych minut atakowała bramkę Jagi. Co prawda drużyna Siemieńca zdobyła bramkę jako pierwsza, natomiast nie została ona uznana z uwagi na spalonego. Pierwsza bramka, która została uznana, padła w drugiej połowie. Do bramki białostockiej drużyny trafił napastnik Realu Betis, Bakambu. Chwilę po tym zdarzeniu piłka znalazła się w bramce drugi raz. Tym razem to Darko Churlinov pokonał Vietiesa.
