Rashford przyznał, że jego droga w United nie potoczyła się zgodnie z planem
Marcus Rashford otwarcie odniósł się do swojej dotychczasowej kariery w Manchesterze United. Napastnik, który rozegrał dla pierwszej drużyny 434 mecze, strzelił 138 goli i zanotował 79 asyst, przyznał, że wyobrażał sobie ten etap inaczej.
Jak podał Manchester Evening News, podczas sesji pytań i odpowiedzi przed zwycięstwem nad Romą Anglik został zapytany, czy prowadzi zapis swoich domowych trafień. W odpowiedzi nawiązał do oczekiwań, jakie miał wobec gry dla klubu z Old Trafford.
– Nie, nie prowadzę takiego zestawienia, bo spodziewałem się, że moja kariera w United potoczy się inaczej. Na początku chciałem spróbować zbliżyć się jak najbardziej do rekordu Wazzy [Wayne’a Rooneya], ale tak się nie stało. Na pewno jednak pamiętam gole, które strzeliłem – powiedział Marcus Rashford.
Wypowiedź pojawia się w momencie, gdy wokół przyszłości 27-latka znów pojawiają się spekulacje o możliwym odejściu w styczniu. W materiale zaznaczono, że taki scenariusz jest rozważany w kontekście jego sytuacji sportowej, ale nie przedstawiono żadnej decyzji klubu ani zawodnika.
Anglik podkreślił, że nie zamierza odchodzić z poczuciem żalu
Rashford został też zapytany o presję związaną z rolą wzoru dla innych. Mówiąc o swojej drodze, zaznaczył, że patrzy na pobyt w Manchesterze United bez poczucia niespełnienia, nawet jeśli klub nie osiągnął wszystkich celów.
– Oczywiście chcemy wygrywać jak najwięcej trofeów. Ale zdobyliśmy te, które mogliśmy zdobyć. Przez cały czas, odkąd tu jestem, dawaliśmy z siebie wszystko. Nie jestem typem człowieka, który odchodzi z żalem czy czymś takim. Wiem, że jeśli dałem z siebie wszystko, to właśnie tak było – dodał.
Rashford jest związany z Manchesterem United od lat i po wcześniejszych wypożyczeniach do Aston Villi oraz FC Barcelony znów występuje w barwach swojego macierzystego klubu. Jego najnowsze słowa pokazują, że sam dostrzega, iż ta historia nie ułożyła się dokładnie tak, jak planował na początku.