Luis Palma nie przekonał Mateusza Borka występem przeciwko Benfice. Dziennikarz ocenił sposób gry skrzydłowego Lecha Poznań i wyjaśnił, czego brakowało mu w akcjach Honduranina w Lizbonie.

    Palma pod oceną Borka po meczu z Benficą

    Luis Palma usłyszał krytyczną ocenę swojego występu przeciwko Benfice. Mateusz Borek w Kanale Sportowym skupił się na sposobie prowadzenia akcji przez skrzydłowego Lecha Poznań. Jego zastrzeżenia dotyczyły tempa dryblingu oraz tego, co działo się z piłką bliżej pola karnego rywala.

    Reklama

    Dziennikarz oczekiwał, że kolejne ruchy z piłką będą przyspieszać atak i przybliżać zespół do bramki. Oceniał tymczasem, że Honduranin zaczyna dynamicznie dalej od pola karnego, a następnie zwalnia. Krytykował również powroty zawodnika oraz brak efektów pojedynków. Była to ocena Borka, a nie informacja o decyzji trenera w sprawie skrzydłowego.

    Czytaj także

    – Także no to jest kolejny mecz taki, w którym Palma mnie nie przekonał – powiedział Mateusz Borek.

    Palma wystąpił w drugiej połowie spotkania rozegranego 5 listopada w Lizbonie. Lech przegrał z Benficą 1:3. Po czterech kolejkach Ligi Europy ma trzy porażki i remis, a jego bilans bramkowy wynosi dwa gole strzelone oraz dwanaście straconych.

    W Ekstraklasie sezonu 2026/27 Palma rozegrał dotąd 11 spotkań, ale tylko pięć rozpoczął od pierwszej minuty. Jego łączny czas gry wynosi 490 minut. Zdobył dwie bramki i dołożył dwie asysty. Ten dorobek obejmuje wyłącznie ligę, a krytyka Borka odnosiła się do konkretnego występu w europejskich pucharach.

    Reklama