Gabriel Jesus przenosi się z Arsenalu do Barcelony. Oceniamy transfer Brazylijczyka według Wskaźnika Transferowego MagiaPilki.pl.

    Barcelona postawiła na Gabriela Jesusa

    FC Barcelona dopięła transfer Gabriela Jesusa z Arsenalu. Katalończycy mają zapłacić około 10 milionów euro, a kolejne kilka milionów może trafić do londyńskiego klubu w formie bonusów.

    Reklama

    29-latek ma wypełnić lukę po Robercie Lewandowskim. Barcelona wcześniej próbowała pozyskać między innymi Juliana Álvareza, ale po twardym stanowisku Atletico ostatecznie zdecydowała się na znacznie tańszą opcję.

    Jesus nie przychodzi jednak po mocnym sezonie. W Premier League 2025/26 rozegrał tylko 429 minut, strzelając trzy gole. Co ciekawe, wypracował przy tym 2,73 xG, oddał 19 strzałów, z których aż 12 było celnych, i zanotował 43 kontakty z piłką w polu karnym rywala.

    Wskaźnik Transferowy MagiaPilki.pl

    Dopasowanie sportowe: 4/5

    Jesus nie jest klasycznym napastnikiem czekającym wyłącznie na dośrodkowania. Potrafi zejść niżej, wymieniać pozycje, pressować i otwierać przestrzeń skrzydłowym.

    To powinno dobrze współgrać z zawodnikami takimi jak Lamine Yamal czy Raphinha. Brazylijczyk może także występować szerzej, co zwiększa możliwości Hansiego Flicka.

    Nie dajemy 5/5, ponieważ Barcelona potrzebuje również regularnego egzekutora. Jesus nigdy nie był napastnikiem gwarantującym 25–30 ligowych bramek.

    Ocena: 4/5

    Potrzeba kadrowa: 5/5

    Tutaj sytuacja jest klarowna.

    Po odejściu Lewandowskiego Barcelona została bez naturalnego, sprawdzonego środkowego napastnika. W pierwszych meczach Flick korzystał na tej pozycji z bardziej improwizowanych rozwiązań.

    Jesus nie przychodzi więc jako uzupełnienie. Ma obsadzić konkretną lukę w podstawowej strukturze zespołu.

    Ocena: 5/5

    Opłacalność transferu: 4/5

    Około 10 milionów euro plus bonusy za 29-letniego napastnika z doświadczeniem Manchesteru City, Arsenalu, Ligi Mistrzów i reprezentacji Brazylii to bardzo rozsądna cena.

    Transfermarkt wyceniał go ostatnio na 17 milionów euro. Jednocześnie Barcelona nie wiąże się z nim bardzo długim kontraktem.

    Do 5/5 brakuje informacji o pensji oraz faktu, że przy wieku Jesusa potencjał późniejszej odsprzedaży jest ograniczony.

    Ocena: 4/5

    Jakość i gotowość: 3/5

    Liczby z ostatniego sezonu są interesujące, ale próbka niewielka.

    Trzy gole przy 2,73 xG w 429 minut Premier League sugerują, że Jesus nadal potrafi dochodzić do dobrych sytuacji. W Lidze Mistrzów dołożył dwa trafienia w zaledwie 160 minut.

    Problemem jest regularność. W ostatnim sezonie ligowym tylko trzy razy wychodził w podstawowym składzie. Barcelona kupuje więc zawodnika o udowodnionej klasie, ale nie napastnika będącego obecnie w pełnym rytmie meczowym.

    Ocena: 3/5

    Bezpieczeństwo transferu: 2/5

    Tutaj trzeba być najbardziej surowym.

    W styczniu 2025 roku Jesus zerwał więzadło krzyżowe i pauzował przez 319 dni, opuszczając 46 spotkań. Wcześniej również kilkukrotnie miał problemy z kolanem – między innymi w sezonach 2022/23 i 2023/24.

    Sam zawodnik zapewnia obecnie, że kolano jest w pełni sprawne, a poprzedni sezon rzeczywiście przeszedł już bez kolejnej poważnej kontuzji. Historia urazów pozostaje jednak zbyt istotna, aby dać wyższą ocenę.

    Ocena: 2/5

    Werdykt MagiaPilki.pl: 18/25

    Bardzo dobry ruch

    Barcelona potrzebowała napastnika i znalazła bardzo doświadczonego zawodnika za relatywnie niewielkie pieniądze. To największa zaleta tej operacji.

    Jesus nadal potrafi generować sytuacje – trzy ligowe gole przy 2,73 xG w zaledwie 429 minut pokazują, że problemem nie musi być sam poziom sportowy. Większe pytanie dotyczy tego, czy jego organizm pozwoli mu ponownie regularnie grać po 60–70 minut przez cały sezon.

    18/25. Sportowo i finansowo ten transfer ma dużo sensu. Gdyby nie długa historia problemów z kolanem, wynik mógłby być jeszcze wyższy.

    Reklama