Real Madryt pozostawia sobie otwartą furtkę na odejście lewego obrońcy przed końcem okna. Na dziś wszystko blokuje jednak jego sytuacja zdrowotna.

    Real Madryt nie zamyka tematu odejścia

    Real Madryt nie wyklucza późnego rozstania z Ferlandem Mendym, ale na ten moment nie spodziewa się żadnej oferty za 31-letniego lewego obrońcę. Jak podaje AS, przyszłość Francuza pozostaje jedną z nielicznych niewyjaśnionych kwestii w kadrze, choć jego obecny stan zdrowia mocno utrudnia jakikolwiek transfer.

    Reklama

    Według tych informacji klub ma zakończyć letnie okno bez kolejnych działań. W Madrycie uznają kadrę za skompletowaną po ambitnym lecie, a dodatkowo niewielu piłkarzy było gotowych odejść, co ograniczyło pole manewru.

    Sytuacja Mendy’ego wygląda inaczej, ale to wciąż za mało, by mówić o rychłym transferze. Real jest gotów wysłuchać propozycji, jednak obecnie nie zakłada, że taka propozycja faktycznie wpłynie.

    Kontuzje Mendy’ego odstraszają potencjalnych chętnych

    Problemem jest przede wszystkim historia urazów Francuza. W czasie gry dla Realu Madryt regularnie zmagał się z problemami zdrowotnymi i nie potrafił zbudować serii kolejnych występów. Część tych kontuzji wymagała operacji, w tym także ostatnia z maja.

    Wtedy Mendy zerwał ścięgno w prawym mięśniu prostym uda i przeszedł zabieg. Początkowo zakładano, że przerwa potrwa niemal rok, ale nowsze oceny są bardziej optymistyczne i wskazują na powrót pod koniec września. Mimo to dla ewentualnych zainteresowanych to nadal duże ryzyko. Tym bardziej że Real Madryt ma już alternatywy na lewej obronie, a preferowanym wyborem Jose Mourinho jest obecnie Marc Cucurella, przy wsparciu Alvaro Carrerasa.

    Czytaj także

    Reklama