FC Barcelona otrzymała propozycję, która mogła wywołać spore poruszenie w klubowych gabinetach. Robert Lewandowski znalazł się na celowniku Al-Hilal, a w grę wchodziły nie tylko gigantyczne pieniądze, ale też nietypowy pomysł transferowy.
Gigantyczne pieniądze, ale decyzja Lewandowskiego jest jedna
Według informacji przekazanych przez Sachę Tavolieriego temat Roberta Lewandowskiego pojawił się przy okazji rozmów Barcelony z Al-Hilal w sprawie Joao Cancelo. Saudyjski klub zaproponował włączenie Polaka do całej operacji, licząc na transfer doświadczonego napastnika. Dla Blaugrany była to propozycja zaskakująca, bo Lewandowski wciąż pozostaje ważną postacią sportowego projektu.
Równolegle pojawiły się szczegóły finansowe oferty ze strony saudyjskiego funduszu inwestycyjnego. Lewandowski miał otrzymać kontrakt opiewający nawet na 100 milionów euro rocznie plus bonusy, co uczyniłoby go jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy świata. To nie była pierwsza taka próba, bo podobna propozycja trafiła do niego już latem, jednak wtedy również została odrzucona.
Decyzja Polaka była i tym razem jednoznaczna. Lewandowski jest zadowolony z życia w Barcelonie i chce zostać w Europie.
Kontrakt Lewandowskiego z Barceloną obowiązuje do czerwca 2026 roku, a jego rynkowa wartość jest dziś znacznie niższa niż proponowane przez Saudyjczyków kwoty. Mimo to kapitan reprezentacji Polski jasno pokazuje, że na tym etapie kariery liczy się dla niego sport, a nie rekordowy przelew na konto.
