Barcelona szuka napastnika do konkretnej roli
Barcelona rozpoczęła przygotowania do zimowego okna transferowego i szuka napastnika, który mógłby pełnić rolę zmiennika dającego drużynie inny wariant w końcówkach spotkań. Chodzi o zawodnika zdolnego wejść z ławki, zaatakować pole karne, wygrać pojedynek w powietrzu i pomóc wtedy, gdy trzeba zmienić sposób gry w ataku.
Jak podał Fichajes, punktem odniesienia dla katalońskiego klubu stał się Carlos Espí. Barcelona nie zamierza jednak sprowadzać napastnika Realu Madryt, bo taki transfer jest wykluczony po jego letnim przejściu i kontrakcie obowiązującym do 30 czerwca 2031 roku. Chodzi wyłącznie o znalezienie piłkarza o podobnym profilu i funkcji.
Espí latem odszedł z Levante do Realu Madryt, który zapłacił jego klauzulę wykupu wynoszącą 25 milionów euro. Napastnik zakończył pobyt w Levante z dorobkiem 20 goli w 66 meczach jako profesjonalny zawodnik tego klubu. W poprzednim sezonie LaLiga strzelił 11 bramek i został wybrany najlepszym piłkarzem U-23 rozgrywek.
Gabriel Jesus nie zamyka planów na styczeń
Barcelona zamknęła letnie okno sprowadzeniem Gabriela Jesusa z Arsenalu za 10 milionów euro plus zmienne. Brazylijczyk podpisał kontrakt do 2029 roku, a jego kandydaturę wybrali Deco i Hansi Flick po tym, jak klub nie zdołał ruszyć z tematem Juliána Álvareza.
To jednak nie kończy planowania. Barcelona nadal ma na radarze Álvareza w kontekście kolejnych okien, a równocześnie może sięgnąć po tańszą opcję do bardziej wyspecjalizowanej roli. Carlos Espí jest tu tylko wzorem funkcjonalnym. Po wejściu z ławki strzelił gola w ligowym debiucie Realu Madryt z Espanyolem, a w preseasonie był najskuteczniejszym piłkarzem zespołu z trzema trafieniami w 153 minuty.