Luis Enrique jasno ocenił głośny transfer Bradleya Barcoli z PSG do Liverpoolu. Padły konkretne słowa o korzyściach dla piłkarza i obu klubów.

    Luis Enrique nie widzi przegranych w tej operacji

    Bradley Barcola został piłkarzem Liverpoolu po długich negocjacjach z PSG. Paryski klub początkowo wyceniał 23-letniego skrzydłowego na 170 mln euro, czyli 145 mln funtów. Ostatecznie angielski klub uzgodnił kwotę 106 mln funtów plus 17 mln w dodatkach, co daje pakiet o wartości 123 mln funtów.

    Reklama

    Jak podał Fabrizio Romano, Luis Enrique ocenił, że na tym transferze nikt nie stracił. Trener PSG stwierdził, że Barcola bardzo rozwinął się w Paryżu, ale jednocześnie mocno pomógł rozwinąć się drużynie. Dodał też, że zawodnik chciał grać więcej, niż on mógł mu zagwarantować.

    Szkoleniowiec podsumował sprawę krótko: jego zdaniem wszyscy są wygrani. Chodzi o samego piłkarza, Liverpool i PSG. Z jednej strony Barcola ma trafić do zespołu, w którym może liczyć na regularną grę, z drugiej Liverpool pozyskał jednego z czołowych skrzydłowych, a PSG zarobiło bardzo dużą kwotę za zawodnika, który nie był częścią najmocniejszej jedenastki.

    Liverpool czeka jeszcze na decyzję o debiucie

    W ostatnich ważnych meczach PSG Luis Enrique najczęściej stawiał w ataku na trio Chwicza Kwaracchelia, Ousmane Dembele i Desire Doue. To również tłumaczy, dlaczego Barcola szukał miejsca, w którym dostanie więcej minut.

    Głos zabrał też trener Liverpoolu Andoni Iraola. Przyznał, że klub jest bardzo zadowolony z transferu i że Barcola był priorytetem na tę pozycję. Dodał, że zawodnik dobrze pracuje na treningach i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie dostępny na mecz z Ipswich Town. Iraola zaznaczył jednak, że piłkarz nie grał w sparingach przed sezonem, dlatego klub musi jeszcze zdecydować, czy jest gotowy do gry od początku, czy raczej wejdzie z ławki.

    Czytaj także

    Reklama