Barcelona znów zagląda do kadry lokalnego rywala
Barcelona ponownie analizuje rynek pod kątem wzmocnienia ataku i według El Nacional jednym z obserwowanych piłkarzy jest Roberto Fernández z Espanyolu. Andaluzijski napastnik ma za sobą bardzo dobry początek sezonu i stał się jednym z najjaśniejszych punktów swojego zespołu.
Z opisu sytuacji wynika, że jego postępy nie umknęły Deco. Dyrektor sportowy Barcelony ma szukać różnych profili do ofensywy, a Roberto Fernández wpisuje się w wariant odmienny od zawodników dających przede wszystkim mobilność i grę z boku.
Chodzi o klasyczniejszą „dziewiątkę”, która potrafi utrzymać się blisko pola karnego, wiązać środkowych obrońców, atakować dośrodkowania i dawać drużynie bardziej bezpośrednie rozwiązania, gdy rywal broni nisko. Właśnie takiego napastnika ma chcieć Hansi Flick.
Roberto Fernández ma dawać Barcelonie inną opcję
Według tych doniesień Barcelona nie zamierza się spieszyć, ale już uważnie obserwuje zawodnika. W klubie ma on być postrzegany nie tylko jako potencjalna okazja rynkowa, lecz także jako piłkarz gotowy na sportowy krok w górę.
Znaczenie ma też koszt takiego ruchu. Roberto Fernández ma być opcją tańszą niż inni napastnicy z czołówki rynku, choć wszystko zależy od tego, czy utrzyma obecny poziom i potwierdzi go w wymagającym otoczeniu. Tym samym po Joanie Garcii kolejny piłkarz Espanyolu znalazł się na radarze Barcelony.