Bayern Monachium obawia się, że może przegrać wyścig o jednego z najbardziej rozchwytywanych skrzydłowych młodego pokolenia. Jak informuje Christian Falk, niemieckiemu gigantowi coraz trudniej będzie konkurować finansowo z klubami Premier League.
Premier League naciska, Bayern liczy koszty
Yan Diomande znalazł się na radarach największych klubów Anglii. Christian Falk przekazał, że skauci takich zespołów jak Liverpool, Manchester United czy Arsenal regularnie pojawiają się na trybunach Red Bull Arena, by obserwować młodego ofensywnego zawodnika.
– To prawda: kluby Premier League, takie jak Liverpool, Manchester United i Arsenal, wysyłają skautów na mecze, aby oglądać Yana Diomande. Bayern jest tym trochę zaniepokojony, bo nie chce wydawać takich pieniędzy, jakie mogą zapłacić Anglicy – podaje Falk.
Bawarczycy widzą w Diomande idealne uzupełnienie składu i zawodnika pasującego do profilu, którego aktualnie poszukują. Problemem pozostaje jednak cena. Mówi się o kwocie sięgającej nawet 100 milionów euro, co zdecydowanie przekracza granice finansowe Bayernu w tym przypadku.
– Jeśli trzeba byłoby zapłacić około 100 milionów euro, to dla Bayernu to po prostu za dużo – dodaje dziennikarz.
