FC Barcelona już układa plan wzmocnienia ataku na lato 2027. Hansi Flick i Deco wskazali trzy nazwiska, które mają być obserwowane przez większą część sezonu.

    FC Barcelona szykuje się do transferu nowego napastnika

    FC Barcelona wpisała do planów na lato 2027 sprowadzenie środkowego napastnika. To jedna z głównych próśb Hansiego Flicka na kolejne sezony. Po tym, jak nie udało się doprowadzić do transferu Juliána Álvareza w ostatnim letnim oknie, pion sportowy z Deco na czele zaczął pracę nad innymi rozwiązaniami.

    Reklama

    Jak podaje Fichajes, kataloński klub śledzi obecnie trzech zawodników: Juniora Kroupiego, Pio Esposito i Benjamina Šeško. Celem jest znalezienie piłkarza, który w dłuższej perspektywie stanie się ważnym punktem ofensywy i podniesie jakość rotacji w ataku, gdzie są już Lamine Yamal, Raphinha, Gabriel Jesus, Anthony Gordon i Karim Adeyemi.

    Skauci Barcelony mają oglądać całą trójkę na żywo w ich ligach przez pierwszych 15 oficjalnych meczów sezonu 2026/2027. Deco i Flick zaplanowali spotkanie na maj 2027 roku, kiedy wybiorą ostatecznego kandydata i rozpoczną formalne kontakty z klubem, do którego należy zawodnik.

    Junior Kroupi jest wysoko na liście Barcelony

    Najwyżej ocenianą opcją ma być Junior Kroupi z Bournemouth. 20-letni napastnik był już celem Barcelony w poprzednim oknie transferowym, ale operację zatrzymała kontuzja odniesiona w okresie przygotowawczym. Francuz ma kontrakt do czerwca 2030 roku, a w poprzednim sezonie Premier League strzelił 13 goli w 35 meczach.

    Deco obserwuje też Pio Esposito z Interu Mediolan. 21-letni Włoch, związany umową do 2030 roku, rozpoczął obecny sezon Serie A od 1 gola i 1 asysty w 2 spotkaniach. Trzecią opcją jest Benjamin Šeško z Manchesteru United. Słoweniec trafił do klubu z Old Trafford zeszłego lata za 76 milionów euro i w poprzednim sezonie zdobył 12 bramek w 32 występach. Nie wywalczył jednak miejsca niepodważalnego podstawowego napastnika w zespole Michaela Carricka, który częściej stawia z przodu na Bryana Mbeumo i Matheusa Cunhę. Według źródła to może otworzyć drogę do negocjacji, jeśli jego rola w Anglii się nie zwiększy.

    Czytaj także

    Reklama