Wisła Kraków nie sprzedała nikogo z pierwszego składu. Nie oznacza to jednak, że nie było zapytań. Jarosław Królewski w Kanale Sportowym ujawnił, że klub z Bundesligi pytał o wielki talent.

    Wisła odrzuciła zapytanie o Krzyżanowskiego

    Wisła Kraków po awansie do PKO BP Ekstraklasy miała jeden cel, jeśli chodzi o rynek transferowy – zatrzymać najważniejszych zawodników i dokonać wzmocnień. To im się udało, ponieważ żaden ważny piłkarz, który stanowił o sile zespołu nie odszedł z klubu. Z kolei drużynę wzmocniło pięciu graczy.

    Reklama

    To, że nikt nie odszedł, nie oznacza, że do Wisły nie wpływały oferty lub zapytania. Pod koniec lata media informowały, że kolejny raz zainteresowaniem cieszy się Jakub Krzyżanowski. O utalentowanego piłkarza zapytał klub z Bundesligi. Jarosław Królewski potwierdził to w Kanale Sportowym.

    Rzeczywiście było zapytanie z Bundesligi o Jakuba Krzyżanowskiego, natomiast podziękowaliśmy w tym momencie, ponieważ to nie jest okres, w którym chcemy kogokolwiek z Wisły Kraków sprzedawać z tych kluczowych postaci – ujawnił.

    Biała Gwiazda szybko odrzuciła zapytanie z Bundesligi. Krzyżanowski nie jest na sprzedaż – przynajmniej nie teraz – a do tego Wisła nie chciała rozstawać się z żadnym kluczowym graczem.

    Czytaj także

    Reklama