Barcelona chciała w końcówce okna wzmocnić środek obrony doświadczonym reprezentantem Hiszpanii. Ostatecznie temat upadł po zdecydowanej postawie jednego klubu.

    Barcelona nie dopięła planu na wzmocnienie obrony

    FC Barcelona zakończyła negocjacje w sprawie sprowadzenia Aymerica Laporte’a w końcówce letniego okna transferowego. Jak podał Fichajes, kataloński klub wycofał się po tym, jak Athletic Club nie zgodził się na negocjowanie odejścia 32-letniego stopera.

    Reklama

    Laporte był gotowy przenieść się do Barcelony, a Joan Laporta popierał próbę przeprowadzenia operacji, która początkowo miała opiewać na około 15 milionów euro. Klub sprawdzał warunki finansowe, ale formalne rozmowy nie przyniosły przełomu.

    Powód był prosty. Athletic Club zamknął drogę do bezpośrednich negocjacji i odesłał Barcelonę do obowiązujących zapisów kontraktowych. W tej sytuacji władze mistrza Hiszpanii przerwały działania, nie chcąc dodatkowo obciążać limitu płac przed zamknięciem rejestracji.

    Laporte był priorytetem dla Flicka

    Sprowadzenie lewonożnego środkowego obrońcy było priorytetem Hansiego Flicka na sezon 2026/2027. Niemiecki trener miał opierać swoją prośbę na grze duetu Laporte – Pau Cubarsi w reprezentacji Hiszpanii podczas mundialu 2026.

    Hiszpania sięgnęła po tytuł mistrza świata, tracąc tylko jednego gola w siedmiu meczach. Po fiasku rozmów Barcelona pozostanie przy obecnym zestawie stoperów na rozgrywki LaLiga i Ligi Mistrzów, a Laporte ma kontynuować grę w Athleticu. Deco będzie monitorował rynek lewonożnych środkowych obrońców w pierwszych trzech miesiącach sezonu, a sztab Flicka wróci do oceny sytuacji w grudniu przed oknem w styczniu 2027 roku.

    Czytaj także

    Reklama