Liseth był jedną nogą poza Górnikiem
Górnik Zabrze rozpoczął sezon od zwycięstwa 2:1 nad Śląskiem Wrocław. Jednym z bohaterów spotkania okazał się Sondre Liseth, który pojawił się na boisku po przerwie, zmieniając Maximiliana Dietza.
Po meczu Michal Gasparik zdradził, że jeszcze niedawno taki scenariusz wydawał się mało prawdopodobny.
– Super jest, że wcześniej na początku tego sezonu praktycznie był już jedną nogą „out” z zespołu, szukał innego rozwiązania, ale podchodził do mnie i powiedział, że zawsze będzie przygotowany, obojętnie gdzie zagra. Ale że lepiej czuje się wyżej. Daliśmy radę. W poprzednim sezonie zdobył osiem bramek, był naszym najlepszym strzelcem – powiedział szkoleniowiec Górnika.
Trener chce wykorzystać jego największe atuty
Gasparik podkreślił, że rolą sztabu jest odpowiednie wykorzystanie najmocniejszych stron zawodników. W przypadku Lisetha oznacza to ustawianie go bliżej bramki rywala, gdzie może najlepiej wykorzystać swoje atuty ofensywne.
– Rolą trenera i sztabu szkoleniowego jest wykorzystać mocne strony piłkarza – zaznaczył trener.
Słowa szkoleniowca pokazują, że sytuacja Norwega zmieniła się diametralnie. Jeszcze kilka tygodni temu był bliski opuszczenia Zabrza, a dziś ponownie jest ważnym elementem zespołu. Tym bardziej że w poprzednim sezonie zdobył osiem bramek i został najlepszym strzelcem Górnika.