Kamil Grosicki ostatecznie zostanie w Pogoni Szczecin, ale niewiele brakowało, by jego przyszłość potoczyła się inaczej. Kapitan Portowców w rozmowie z Kanałem Sportowym przyznał, że przed podpisaniem nowego kontraktu prowadził rozmowy z trzema klubami, w tym z Widzewem Łódź.
Grosicki wyjawił kulisy. Miał propozycje z innych klubów
Przez długi czas nie było jasne, czy Grosicki przedłuży umowę z Pogonią. Jego kontrakt wygasał latem, a negocjacje ciągnęły się miesiącami. Pojawiały się też informacje o wysokich oczekiwaniach finansowych doświadczonego skrzydłowego. Ostatecznie 12 stycznia strony doszły do porozumienia, a Grosicki związał się z klubem umową do połowy 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Sam zawodnik przyznał, że zainteresowanie innych drużyn było dla niego sporym zaskoczeniem, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego wiek.
– Nie spodziewałem się, że w wieku 37 lat będzie zainteresowanie moją osobą z różnych klubów. To też mi pokazało, że jestem doceniany – powiedział Kamil Grosicki.
Jednym z zespołów, z którymi rozmawiał, był Widzew Łódź. Skrzydłowy nie ukrywał, że miał kontakt z dyrektorem sportowym łódzkiego klubu.
– Dzisiaj pod nazwą Widzew Łódź wymienia się wielu piłkarzy, moje nazwisko też się tam przewijało. Mamy bardzo dobre relacje z Darkiem Adamczukiem. Mieliśmy kontakt, po prostu rozmawialiśmy – zdradził kapitan Pogoni.
Poza Widzewem w grę wchodziły także dwa kierunki zagraniczne, choć – jak podkreślił sam piłkarz – nie doszło do żadnych konkretnych ofert.
– Były dwa tematy zagraniczne. Jeden bardzo daleki, drugi bliżej Polski, w Europie. Nie było jednak ofert, tylko rozmowy – dodał Grosicki.
Ostatecznie legenda Pogoni zdecydowała się zostać w Szczecinie. W barwach klubu rozegrał już 192 mecze, zdobył 57 bramek i zanotował tyle samo asyst, pozostając jedną z kluczowych postaci zespołu.
