FC Barcelona miała szykować duży transfer na styczeń, ale sytuacja w ataku wyraźnie się zmieniła. Dwa nazwiska z obecnej kadry mają być kluczowe dla nowej decyzji.

    FC Barcelona zmienia podejście do transferu napastnika

    FC Barcelona może wycofać się z planu sprowadzenia Juliána Álvareza w zimowym oknie. Jak podaje El Nacional, wcześniej Deco miał mocno zaawansować rozmowy z piłkarzem z myślą o 1 stycznia, ale dziś ten scenariusz wyraźnie traci na znaczeniu.

    Reklama

    Powodem nie ma być zerwanie z samym zawodnikiem, tylko obecna skuteczność ofensywy. W klubie uznano, że przy obecnej produkcji bramkowej nie ma sensu forsować bardzo kosztownej operacji, zwłaszcza że do załatwienia pozostawała jeszcze najtrudniejsza część, czyli przekonanie Atlético Madryt.

    Według tych doniesień Barcelona nadal bardzo wysoko ocenia Álvareza, ale nie zamierza już naciskać na zamknięcie transferu w styczniu. Jeśli warunki zmienią się w przyszłości, temat ma pozostać otwarty, jednak pilność tej operacji jest dziś dużo mniejsza niż jeszcze kilka miesięcy temu.

    Raphinha i Lamine Yamal zmienili układ sił w ataku

    Duży wpływ na zmianę planów ma forma Raphinhi i Lamine'a Yamala. Brazylijczyk ma dawać drużynie więcej, niż wcześniej zakładano w bardziej centralnych strefach boiska. Jego mobilność, pressing i wejścia pod bramkę pozwalają utrzymać dynamiczny atak bez klasycznej dziewiątki.

    Lamine Yamal również ma czuć się komfortowo w obecnym układzie ofensywnym. W tle jest też kwestia finansowa. Rezygnacja z wielkiego wydatku ma pomóc klubowi chronić zasady Fair Play i zostawić środki na inne operacje w kadrze.

    Reklama