Chelsea już planuje kolejny ruch na rynku. Londyński klub chce zabezpieczyć środek pola po kłopotach kadrowych i nieudanym sprowadzeniu następcy Enzo Fernandeza.

    Chelsea szuka rozwiązania po problemach w środku pola

    Chelsea nie zdołała sprowadzić następcy Enzo Fernandeza, przez co zespół Xabiego Alonso ma dziś wyraźny problem w środku pola. Było to widać w niedzielnym meczu Premier League z Arsenalem, przegranym 1:2, gdy szkoleniowiec korzystał w tej strefie także z Reece’a Jamesa i Malo Gusto.

    Reklama

    Londyńczycy wcześniej planowali inny wariant. Lamine Camara miał trafić do Chelsea z Monaco, ale klub z Ligue 1 wycofał się z tej operacji. Alonso nie może też korzystać z kontuzjowanego Moisesa Caicedo, a Valentín Barco, sprowadzony latem ze Strasbourga, jak dotąd nie otrzymał pełnego zaufania.

    Dlatego Chelsea już przygotowuje grunt pod kolejny transfer. Jak informuje TeamTalk, klub chce ruszyć po Alexa Scotta z Bournemouth i rozważa porozumienie wypracowane z wyprzedzeniem, jeszcze przed kolejnym letnim oknem.

    Alex Scott pozostaje wysoko na liście życzeń

    Scott był celem Chelsea już w niedawno zamkniętym oknie transferowym. Bournemouth nie chciało jednak sprzedawać 23-letniego pomocnika, któremu zostały dwa lata kontraktu. Oferta w wysokości 60 milionów funtów została odrzucona.

    Według TeamTalk Chelsea analizuje scenariusz, w którym porozumienie zostałoby zawarte już teraz, a sam transfer zostałby sfinalizowany dopiero po sezonie. Bournemouth zachowałoby zawodnika do końca rozgrywek, a Chelsea zabezpieczyłaby sobie gracza, którego uważa za idealnie pasującego do środka pola Alonso.

    Czytaj także

    Reklama