Steve Kapuadi wyrósł na jeden z filarów defensywy Legii Warszawa, ale jego dobra forma nie przechodzi bez echa za granicą. Zainteresowanie obrońcą wykazują kluby z Serie A, a temat transferu może wrócić już zimą.
Włosi znów patrzą na Kapuadiego
Steve Kapuadi to dziś jeden z najważniejszych zawodników Legii. Trudno wyobrazić sobie linię obrony stołecznego zespołu bez reprezentanta Demokratycznej Republiki Konga, który szybko stał się liderem defensywy. Jak informuje tygodnik Piłka Nożna, zainteresowanie 27-latkiem wyraża kolejny klub z Włoch – tym razem chodzi o Genoę.
Co istotne, kilka tygodni temu Kapuadi przedłużył kontrakt z Legią do czerwca 2028 roku. Nowa umowa nie zamknęła jednak tematu jego przyszłości. Od dłuższego czasu defensor znajduje się na radarze zagranicznych skautów, a zmiana agencji menedżerskiej tylko podgrzała transferowe spekulacje. Piłkarz trafił niedawno pod skrzydła agencji Deal With My Agent, co często bywa sygnałem przygotowań do potencjalnego ruchu.
Wcześniej Kapuadi był łączony m.in. z Torino, a teraz do grona zainteresowanych dołączyła Genoa. Klub z Ligurii pilnie potrzebuje wzmocnień w defensywie. Po 16 kolejkach Serie A zajmuje 17. miejsce w tabeli, czyli ostatnie dające utrzymanie, i szuka piłkarzy gotowych do gry od zaraz.
Obecnie Kapuadi przebywa na Pucharze Narodów Afryki w Maroku, co nieco oddala ewentualne rozmowy, ale nie wyklucza zimowego transferu. Według portalu Transfermarkt jego wartość rynkowa wynosi około trzech milionów euro. Warto dodać, że część kwoty z ewentualnej sprzedaży trafi do Wisły Płock, która zagwarantowała sobie procent od kolejnego transferu obrońcy.
Kapuadi trafił do Polski w 2022 roku, gdy Wisła Płock sprowadziła go ze słowackiego Trenczyna. Po jednym sezonie w Ekstraklasie przeniósł się do Legii i szybko potwierdził, że stać go na grę na wyższym poziomie.
