Kamil Piątkowski zabrał głos po doniesieniach o możliwym zainteresowaniu ze strony Feyenoordu. Obrońca Legii Warszawa jasno określił, jakie ma plany na najbliższą przyszłość.
Piątkowski stawia sprawę jasno. Legia jest priorytetem
W ostatnich dniach w mediach pojawiły się informacje sugerujące, że Kamil Piątkowski może znaleźć się na celowniku Feyenoordu. Holenderski klub miał w przeszłości interesować się środkowym obrońcą, co wystarczyło, by temat ponownie wrócił do przestrzeni publicznej. Sam zawodnik postanowił jednak szybko uciąć wszelkie spekulacje.
Piątkowski w rozmowie ze Sport.tvp.pl przyznał, że nie doszło do żadnych konkretnych rozmów transferowych, a pojawiające się doniesienia są raczej echem dawnych kontaktów. Zaznaczył również, że obecnie nie ma mowy o zmianie barw klubowych.
– Nie słyszałem teraz o żadnej konkretnej sytuacji. Zakładam, że to jakiś temat wyrwany obecnie z kontekstu – powiedział.
25-letni defensor wrócił do Polski latem, przenosząc się z Salzburga do Legii za około 1,5 miliona euro. Wcześniej zbierał doświadczenie także podczas wypożyczeń do Gentu, Granady oraz Kasimpasy. W barwach stołecznego klubu wystąpił dotąd 15 razy i zdobył jedną bramkę, a dodatkowo rywalizował w fazie ligowej Ligi Konferencji.
Kluczowe znaczenie dla jego decyzji ma również osoba trenera. Piątkowski nie ukrywa, że dobrze zna Marka Papszuna i jego metody pracy, co daje mu poczucie stabilizacji mimo trudnej sytuacji zespołu w lidze.
– Na pewno nie zamierzam odchodzić z Legii. Czuję się w klubie bardzo dobrze i nie widzę powodu, by teraz coś zmieniać – zadeklarował.
Legia zajmuje obecnie 17. miejsce w tabeli Ekstraklasy, a przed zespołem stoi zadanie zdecydowanej poprawy wyników w rundzie wiosennej. Piątkowski zapowiada, że chce być częścią tego procesu.
