Nieobecność Angela Rodado w środowym sparingu Wisły Kraków wzbudziła spore poruszenie wśród kibiców. Jak poinformował portal Goal.pl, sytuacja zdrowotna Hiszpana nie jest jednak powodem do większego niepokoju.
Sztab dmucha na zimne, powrót bardzo blisko
Brak Rodado w meczu kontrolnym od razu wywołał lawinę pytań, bo mowa o absolutnym liderze ofensywy Wisły Kraków i jednym z najważniejszych piłkarzy pierwszoligowych rozgrywek. W Krakowie trudno dziś wyobrazić sobie drużynę bez Hiszpana, dlatego każdy sygnał o potencjalnym urazie budzi zrozumiały niepokój. Z informacji przekazanych przez Goal.pl wynika jednak jasno, że sztab szkoleniowy postawił wyłącznie na ostrożność.
Problem zdrowotny Rodado jest bardzo niewielki i bliżej mu do chwilowego dyskomfortu niż realnej kontuzji. Decyzja o jego absencji miała charakter prewencyjny, aby nie ryzykować pogłębienia drobnego urazu na etapie przygotowań do rundy wiosennej. Wszystko wskazuje na to, że napastnik będzie do dyspozycji trenera już na kolejny, sobotni sparing.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że Wisła zabezpieczyła się kadrowo na wypadek problemów zdrowotnych lidera. Właśnie z myślą o odciążeniu Rodado klub sprowadził Jordiego Sancheza, który ma zwiększyć rywalizację w ataku i dać trenerowi więcej opcji. W Krakowie liczą, że taki układ pozwoli lepiej zarządzać siłami kluczowych zawodników i uniknąć podobnych nerwowych sytuacji w trakcie ligowej wiosny.
