Ekstraklasa powraca, a na początek zmagań w rundzie wiosennej nie zabraknie wielkich emocji. Jednym z hitów kolejki jest pojedynek Jagiellonii Białystok z łódzkim Widzewem.
Dopakowany Widzew
Chcąc zapomnieć o jesiennej szarzyźnie i uniknąć powtórki wiosną w Widzewie ostro wszyscy wzięli się do pracy. Pobito wszelkie rekordy transferowe, sprowadzono gwiazdy, bo celem nie jest walka o utrzymanie tylko jak najszybsza pogoń za czołówką.
Właściciel Robert Dobrzycki nie szczędził gotówki i niczym szejk przeprowadził z Widzewem ofensywę transferową jakiej w Polsce nigdy nie widziano. Sam fakt, że klub wydał więcej pieniędzy niż cała La Liga w zimowym okienku pokazuje tylko o jakiej skali cała polska liga ma do czynienia.
W klubie pojawiło się kilka nazwisk w tym bodaj najgłośniejszy, bo reprezentant kraju- Bartłomiej Drągowski. Jesienią sytuacja w bramce łódzkiego zespołu była mało stabilna. Szkoleniowcy często rotowali stawiając aż na trzech golkiperów. Na tym jednak nie koniec, bo o wzmocnieniach wciąż się mówi. Pytanie tylko czy Widzew zdąży ze wszystkim na pierwszy mecz wiosny.
Fotel lidera
Jagiellonia Białystok mająca zaległy mecz do rozegrania jest jednym z głównych kandydatów do objęcia pierwszego miejsca w tabeli. Spisująca się bardzo dobrze drużyna Adriana Siemieńca musi poważnie myśleć o mistrzostwie Polski. Jednym z kroków, które trzeba wykonać by osiągnąć ten cel będzie pokonanie najbliższego rywala.
Zimą w Białymstoku było zdecydowanie spokojniej, Jaga nie szalała na rynku transferowym. Głośniej było w kwestii odejścia z klubu aniżeli wzmocnień. O wielkim jednak osłabieniu też raczej się jednak nie mówi. Ubytki uzupełniono, a skład nie powinien się bardzo zmienić.
Oczywiście brak Oskara Pietuszewskiego będzie odczuwalny pod jakimś względem, bo był to zawodnik mający realny wpływ na wyniki drużyny. Szkoleniowiec niejednokrotnie pokazywał jednak, że potrafi wychodzić z takich opresji.
Przewrót w tabeli
Szukając atutów w zespole Widzewa trudno jest nie zauważyć doświadczenia jakie drużyna posiada. Bartłomiej Drągowski, to wciąż reprezentant kraju mający na swoim koncie grę w Serie A. Carlos Isaac być może przychodzi z La Liga 2, jednak ma na swoim koncie grę w Atletico Madryt z wieloma znanymi zawodnikami. Emil Kornvig przychodzi jako jedna z czołowych postaci Brann Bergen, które gra w Lidze Europy.
Niewiadomą może okazać się być może zbyt małe zgranie drużyny. Widzew większość transferów przeprowadził przed wyjazdem na zgrupowanie, jednak czy podczas krótkiego pobytu w Turcji można nawet z tak uznanych zawodników stworzyć team, o którym marzą kibice? Pierwsze kolejki pokażą czy trener Igor Jovicević.
Jagiellonia z kolei też ma kilka mocnych stron. Po pierwsze sam fakt pozycji w tabeli oraz to, że białostoczanie grają również w europejskich pucharach sprawia, że rywalizacja z nimi to dla Widzewa prawdziwy test. Jaga swoją wartość udowadniała przeciwko większym: RC Strasbourg, AZ Alkmaar czy Rayo Vallecano. Chcąc się bić o mistrzostwo czy rywalizować w pucharach z Fiorentiną nie można klękać w lidze przed nikim.
Po drugie goście najbliższego spotkania, to zespół którego nie trzeba montować od nowa. To grupa wielu znanych sobie zawodników prowadzona przez szkoleniowca mającego wyrobioną markę w Polsce. Pytanie tylko czy brak wzmocnień w postaci większych nazwisk, a także brak Pietuszewskiego nie zaważy o wyniku na inaugurację rundy.
