Pobyt Pape Meissy Ba w Widzewie Łódź trudno uznać za udany epizod. Senegalski napastnik, który trafił do klubu latem ubiegłego roku, nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w hierarchii i zimą opuścił Polskę.
Widzew mu nie pasował. W nowym otoczeniu może być lepiej
28-latek dołączył do Widzewa jako wolny zawodnik po rozstaniu z Schalke 04, ale jego rola w zespole szybko została zepchnięta na margines. W całej rundzie pojawił się na boisku tylko cztery razy i spędził w grze niewiele ponad godzinę. Przy dobrej formie Sebastiana Bergiera oraz transferze Andiego Zeqiriego szanse Ba na regularne występy praktycznie zniknęły.
Nic więc dziwnego, że łódzki klub zdecydował się na szybkie rozstanie. Na początku 2026 roku napastnik przeniósł się na wypożyczenie do Red Star FC, występującego w Ligue 2.
We Francji nie musiał długo czekać na okazję do gry. Najpierw zaliczył krótki występ z Grenoble, a kilka dni później pojawił się na murawie w spotkaniu z US Boulogne. W końcówce tego meczu wpisał się na listę strzelców, doprowadzając do wyrównania i zapewniając swojej drużynie punkt.
Dobry start Ba zbiegł się w czasie z udaną postawą całego zespołu. Red Star FC po 20 kolejkach znajduje się w ścisłej czołówce tabeli i realnie myśli o awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej.
