Polska już w marcu ma do rozegrania ważny mecz w kontekście walki o udział w zbliżających się Mistrzostwach Świata 2026. Być może ktoś z ekstraklasy po raz pierwszy zostanie dostrzeżony przez selekcjonera, którego ten powoła na mecz z Albanią.
Dwóch chętnych
Przyglądając się reprezentacji trudno nie zauważyć, że powoli ta potrzebować będzie skutecznych napastników. Robert Lewandowski wiecznie kadry ciągnąć nie będzie, a i jego dotychczasowi zmiennicy nie do końca przekonują.
Arkadiusz Milik w Juventusie Turyn jest na uboczu, a ostatnio dla reprezentacji gola strzelił w czerwcu 2023 roku z Mołdawią. Krzysztof Piątek ostatnio nie jest do kadry powoływany czego być może powodem jest jego transfer do egzotycznego Kataru. Również Karol Świderski czy Adam Buksa nie zachwycają w reprezentacji.
Ta potrzebuje skutecznych napastników, którzy gole będą strzelać regularniej. Karol Czubak oraz Sebastian Bergier po rundzie jesiennej sprawiają, że może czas na pewne roszady.
Snajper z Lublina
Rosły napastnik Motoru Lublin to jedno z najpoważniejszych nazwisk rodzimej ekstraklasy, o których warto wspomnieć. Zdobyte przez niego 10 goli w barwach tego klubu sprawiają, że Czubak to jeden z kandydatów na króla strzelców tegorocznej edycji ekstraklasy.
- Zobacz również: Ekstraklasa strzelcy 2025/2026
Zawodnik nie załamał się krótką i niezbyt udaną przygodą w Jupiler League. Jeszcze jako piłkarz Arki Gdynia został zauważony i doceniony w KV Kortrijk. Niestety w Belgii większej kariery nie zrobił. Obecnie jednak idzie mu co najmniej dobrze. Jest kluczową postacią Motoru i jednym z najlepszych zawodników polskich boisk.
Jeśli utrzyma dyspozycję strzelecką jego usługami może zainteresować się selekcjoner Jan Urban poszukujący sposobu awansu na mundial.
Widzewski golleador
Całkiem niezłe recenzje zbiera również inny polski napastnik, który w tym sezonie nie raz dawał o sobie znać. Sebastian Bergier już jako piłkarz GKS Katowice prezentował się z dobrej strony, więc nic dziwnego że chcący odbudować swoją świetność Widzew postanowił po niego sięgnąć.
Ilość transferów w Łodzi nie do końca jednak gwarantowała grę od deski do deski zainteresowanemu, zwłaszcza że w klubie pojawiło się dwóch innych zawodników na jego pozycję z lepszym CV. W tym przypadku jednak ex- piłkarz GKS Katowice się nie poddał i podjął się rywalizacji.
Strzelając dziewięciokrotnie do bramki rywali zalicza się do kluczowych postaci obecnego Widzewa. Można założyć, że gdyby drużyna grała na miarę oczekiwań i swojego potencjału, dorobek Bergiera byłby okazalszy.
