FC Barcelona po raz drugi z rzędu wygrała Superpuchar Hiszpanii. W niedzielnym finale pokonali Real Madryt (3:2). Bramki w El Clasico dla Katalończyków strzelali Robert Lewandowski i Raphinha.
Barcelona pokonała Real. Piękne bramki w El Clasico
Real Madryt i FC Barcelona nie zawiedli kibiców w El Clasico. Finał Superpucharu Hiszpanii dostarczył ogromnych emocji, a fani przez moment mogli poczuć się niczym na rollercoasterze. Końcówka pierwszej połowy w wykonaniu obu drużyn była szalona. Dowodzi tego fakt, że w cztery minuty padły trzy bramki.
Początek meczu, a właściwie pierwsze pół godziny można pominąć. Nie działo się nic szególnego, Katalończycy dominowali w posiadaniu piłki, próbowali się przebić w pole karne, ale Królewscy byli świetnie zorganizowani w obronie. Obraz gry zmienił się dopiero, gdy pierwsza połowa zbliżała się do końca. Najpierw stuprocentową okazję zmarnował Raphinha, lecz chwilę później otworzył wynik spotkania. Błąd na połowie boiska popełnił Rodrygo, a jego rodak grający w barwach rywala wykorzystał podanie Fermina.
Akcją meczu można uznać rajd przez prawie połowę boiska, jaki przeprowadził Vinicius Junior. W polu karnym mijał rywali jak tyczki, a finalnie oddał strzał, po którym piłka zatrzepotała w siatce.
Z bramki w El Clasico mógł cieszyć się także Robert Lewandowski. Polak niespodziewanie znalazł się w wyjściowej jedenastce. Hansi Flick mówił przed meczem, że podjął taką decyzję na bazie przeczucia. Nos go nie oszukał, ponieważ 37-latek zdobył pięknego gola podcinką.
Strzelanie w El Clasico w pierwszej połowie zakończył Gonzalo Garcia. Choć sędzia doliczył tylko trzy minuty, to Królewscy otrzymali rzut rożny w 51. minucie. Najpierw w poprzeczkę główkował Huijsen, a potem to, co się stało, trudno wytłumaczyć. Gonzalo siłą woli kopnął piłkę końcówką buta, a ta po odbicu od poprzeczki wpadła do siatki. Tym samym Real Madryt do przerwy remisował z Barceloną (2:2).
Druga połowa nie przyniosła już tylu bramek, co pierwsza. Właściwie padł tylko jeden gol, ten który przesądził o losach trofeum. Okazji do zmiany wyniku było zdecydowanie więcej. Nieskuteczni byli Vinicius i Rodrygo, których strzały bronił Joan Garcia. Stuprocentową sytuację zmarnował również Lamine Yamal. W przypadku strzału nastolatka z Barcelony niesamowitą interwencją w 70. minucie popisał się Thibaut Courtois.
To, czego nie mógł zrobić Yamal, z chirurgiczną precyzją zrobił Raphinha. Brazylijczyk po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Tym razem strzelił gola w 73. minucie, oddając strzał z krawędzi pola karnego. W momencie oddania strzału był w pozycji niemalże półleżącej.
Bramki w El Clasico strzelali:
- 36′ Raphinha (1:0 Barcelona)
- 45+2′ Vinicius Junior (1:1)
- 45+4′ Robert Lewandowski (2:1 Barcelona)
- 45+6′ Gonzalo Garcia (2:2)
- 73′ Raphinha (3:2 Barcelona)
![Barcelona znowu to zrobiła, Raphinha dobił Real. Bramki w El Clasico [WIDEO] FC Barcelona](https://magiapilki.pl/wp-content/uploads/2025/02/barcelona-e1765873728578-900x506.webp)