Pięć goli FC Barcelony i dziewięć zwycięstw z rzędu
FC Barcelona wygrała na stadionie Realu Betis 5:2 i po dziewięciu kolejkach LaLigi ma komplet 27 punktów. Drużyna Hansiego Flicka potwierdziła świetną formę ofensywną, a mecz w Sewilli przyniósł nie tylko wiele bramek, ale też kilka kontrowersyjnych sytuacji i czerwoną kartkę dla gospodarzy.
Katalończycy rozstrzygnęli spotkanie wysokim zwycięstwem mimo momentów chaosu po przerwie. W statystykach przewaga lidera była wyraźna: 69,3 procent posiadania piłki, 17 strzałów przy sześciu Betisu, a także 3,02 gola oczekiwanego wobec 0,98 po stronie rywali. FC Barcelona wymieniła też 750 podań ze skutecznością 92,3 procent.
Jedną z głównych postaci spotkania był Lamine Yamal. Skrzydłowy zdobył efektowną bramkę, zaliczył asystę przy trafieniu Gabriela Jesusa i zakończył mecz z sześcioma udanymi dryblingami oraz czterema strzałami. Ważny udział w wyniku miał również Pau Cubarsí, który asystował przy golach Erica Garcíi i Daniego Olmo.
Betis potrafił odpowiedzieć i po przerwie zmniejszył straty na 2:3 za sprawą Abde Ezzalzoulego, ale chwilę później sytuacja gospodarzy mocno się skomplikowała. W zamieszaniu po akcji bramkowej czerwoną kartkę zobaczył Facundo Bernal. Grając w osłabieniu, zespół z Sewilli nie zdołał już zatrzymać rozpędzonej FC Barcelony, która dołożyła kolejne dwa trafienia.
Na listę strzelców po stronie gości wpisali się także Eric García i Dani Olmo. Wcześniej ważnego gola zdobył również Gabriel Jesus, a Rodri zanotował swoje pierwsze trafienie dla FC Barcelony. To kolejny sygnał, że ciężar zdobywania bramek w tej drużynie rozkłada się na wielu zawodników. Według danych przywołanych po meczu Rodri został już jedenastym piłkarzem kadry, który strzelił gola w tym sezonie.
Nie wszystko było jednak dla lidera idealne. W końcówce z boiska zszedł Eric García, który miał problemy z mięśniem czworogłowym prawej nogi. Obrońca nie mógł kontynuować gry, a ponieważ FC Barcelona wykorzystała wcześniej wszystkie zmiany, kończyła spotkanie w dziesiątkę.
Zwycięstwo 5:2 oznacza, że FC Barcelona wyrównała wynik dziewięciu kolejnych wygranych na starcie sezonu ligowego. Przed zespołem Flicka bardzo wymagający okres, ale do następnych spotkań przystąpi jako samodzielny lider z perfekcyjnym dorobkiem punktowym.