Łukasz Masłowski zdradził, jak Widzew Łódź zamierza podejść do zimowego okna transferowego. Dyrektor sportowy wskazał, co wpłynie na decyzje klubu, i odniósł się do przyszłości obecnej kadry.

    Masłowski zapowiada spokojniejszą zimę

    Łukasz Masłowski na kanale Ekstraklasa TV zapowiedział, że zimą Widzew nie przeprowadzi kolejnej przebudowy zespołu. Wskazał na szeroką kadrę, budżet oraz zaufanie do zawodników sprowadzonych do Łodzi.

    Reklama

    – Ja nie mówię, że nie będzie transferów, bo one być może się pojawią, ale jeśli się pojawią, to w niewielkiej liczbie – wyjaśnił dyrektor sportowy.

    Klub przygotowuje się przy tym do dwóch kolejnych okien, a nie tylko do najbliższej przerwy w rozgrywkach.

    – Oczywiście my jesteśmy już w wirze pracy i śledzimy rynek pod kątem zimowym i letnim, ale na pewno stabilizacja to jest dzisiaj ważne słowo w kontekście tej drużyny – zaznaczył Masłowski.

    Czytaj także

    Dziewięć wzmocnień i problemy z wynikami

    Latem do Widzewa dołączyło dziewięciu piłkarzy, w tym Karol Świderski, Darian Males, Stipe Biuk i Jusuf Gazibegović. Zmiany nie przyniosły jednak oczekiwanych wyników. Po jedenastu ligowych meczach Łodzianie mają tylko jedno zwycięstwo i zajmują 14. miejsce.

    Masłowski liczy, że poprawa przyjdzie jeszcze przed otwarciem rynku. W tej samej rozmowie podkreślił, że wierzy w lepszą grę i punktowanie obecnego zespołu, dzięki czemu zimą nie trzeba będzie wymieniać zawodników.

    To rozwinięcie podejścia, o którym mówił już we wrześniu w programie „Sport po łódzku”. Tłumaczył wtedy, że część letnich rozstań wynikała z wysokich kontraktów, inne z oceny sportowej i niedopasowania piłkarzy do kierunku obranego przez klub.

    Najbliższy mecz ligowy Widzew rozegra 23 października u siebie z Górnikiem Zabrze. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:30.

    Reklama