Juventus zremisował u siebie z Rennes 2:2 w Lidze Europy, a po meczu Luciano Spalletti wrócił do nieuznanego trafienia Jhona Lucumíego. Trener ocenił też pierwszy wspólny występ od początku Nicka Woltemadego i Randala Kolo Muaniego.

    Spalletti miał zastrzeżenia do decyzji VAR

    Juventus zremisował w Turynie z Rennes 2:2 w czwartkowym meczu Ligi Europy. W 88. minucie do siatki trafił Jhon Lucumí, ale po analizie VAR gol nie został uznany z powodu spalonego obrońcy w momencie wcześniejszego przedłużenia piłki przez Teuna Koopmeinersa.

    Reklama

    Po spotkaniu Luciano Spalletti odniósł się do tej sytuacji w wypowiedzi przytoczonej przez TuttoMercatoWeb.

    – Nie zrozumiałem tego i zamierzam to sprawdzić – powiedział Luciano Spalletti.

    Szkoleniowiec Juventusu dodał, że po obejrzeniu powtórki w szatni był zaskoczony i rozczarowany. Według niego piłkarz Rennes mógł wybić piłkę, a Lucumí nie utrudniał mu interwencji. Jednocześnie zaznaczył, że ma wątpliwości co do interpretacji przepisów w tej konkretnej sytuacji.

    Trener Juventusu chce więcej od duetu w ataku

    Mecz z Rennes był pierwszym oficjalnym spotkaniem, w którym Nick Woltemade i Randal Kolo Muani wyszli razem w podstawowym składzie. Niemiec asystował przy golu Zekiego Çelika i wykorzystał rzut karny na 2:2, natomiast Kolo Muani był mniej widoczny i został zmieniony na dziesięć minut przed końcem.

    – Dziś zagrali dobrze, ale myślę, że mogę oczekiwać więcej od obu, bo ich jakość jest większa niż to, co pokazali dziś wieczorem – dodał.

    Spalletti ocenił, że obaj mogą grać obok siebie, a ich współpraca nie powinna sprowadzać się wyłącznie do zsumowania indywidualnych atutów. Był też zadowolony z reakcji zespołu po porażce 0:3 z Lazio, podkreślając postawę drużyny w trudnym momencie meczu.

    Trener przyznał również, że Rennes to dobry zespół z szybkimi i technicznymi zawodnikami. Zaznaczył zarazem, że Juventus powinien grać odważniej, bo zbyt głębokie ustawienie nie odpowiada wymaganiom współczesnego futbolu.

    Reklama