Pogoń aktywowała klauzulę Jordiego Sancheza
Wisła Kraków straci Jordiego Sancheza. Pogoń Szczecin wspólnie z zawodnikiem zdecydowała się aktywować klauzulę odstępnego znajdującą się w kontrakcie Hiszpana. W tej sytuacji Biała Gwiazda nie mogła zablokować transferu.
Jarosław Królewski przekazał, że krakowski klub próbował do ostatnich godzin zatrzymać napastnika. O zainteresowaniu Pogoni Wisła miała dowiedzieć się od agenta zawodnika.
„Pogoń Szczecin wspólnie z Jordim Sanchezem aktywowała klauzulę odstępnego w jego kontrakcie. Tym samym zawodnik przeniesie się do Szczecina” – napisał Jarosław Królewski.
Prezes Wisły zdradził później więcej szczegółów. Agent Sancheza miał potwierdzić, że warunki z Pogonią oraz samym zawodnikiem były uzgadniane jeszcze przed przekazaniem Białej Gwieździe informacji o uruchomieniu klauzuli.
Czytaj także
Oferta Pogoni przesądziła o transferze
Najważniejsza była jednak decyzja samego piłkarza. Sanchez miał otrzymać w Szczecinie zdecydowanie lepsze warunki finansowe niż te, które mogła zaproponować Wisła.
„Zawodnik również potwierdził, że otrzymał od PS ofertę życia i nasza jest niewystarczająca” – przekazał Królewski.
To właśnie ten element przesądził o powodzeniu transferu. Wisła chciała zatrzymać swojego napastnika, ale po aktywowaniu klauzuli i osiągnięciu porozumienia przez zawodnika z Pogonią jej możliwości były mocno ograniczone.
Królewski zaznaczył przy tym, że nie ma pretensji o samo wykorzystanie zapisu w kontrakcie. Klub chce natomiast wyjaśnić sposób przeprowadzenia całej operacji.
„Samo aktywowanie klauzuli, oczywista sprawa. Sprawa rynkowa. Normalna rzecz. Nie mamy o nic pretensji w tej kwestii” – dodał prezes Wisły.
Według Królewskiego do momentu publikacji jego wpisu Wisła nie otrzymała jeszcze formalnej informacji od Pogoni dotyczącej transferu. Krakowski klub zamierza przeanalizować cały proces, aby podobne sytuacje lepiej rozwiązywać w przyszłości.