FC Barcelona widzi w Ronaldzie Araujo sposób na sfinansowanie zimowego ruchu w obronie. 55 milionów euro z jego sprzedaży do Liverpoolu mogłoby pomóc w staraniach o Castello Lukebę.

    Barcelona łączy sprawę Araujo z planem sprowadzenia Lukeby

    FC Barcelona chce powiązać dwie operacje – informuje El Nacional.. Pierwsza dotyczy Ronalda Araujo, który gra w Liverpoolu na wypożyczeniu. Angielski klub ma opcję wykupu Urugwajczyka za 55 milionów euro.

    Reklama

    W Barcelonie rozważany jest scenariusz, w którym sprzedaż zostałaby dopięta już w styczniu, choć decyzja była przewidziana na koniec sezonu. Taki ruch zależy jednak od tego, czy Liverpool zgodzi się przyspieszyć sprawę i zamienić wypożyczenie na transfer definitywny. Opcja wykupu nie jest obowiązkowa, dlatego wpływ z tej transakcji wciąż wymaga konkretnych ustaleń.

    Czytaj także

    Dla Barcelony ten ruch miałby znaczenie finansowe i sportowe. Klub mógłby pozyskać środki za piłkarza, który obecnie nie znajduje się w kadrze, i przeznaczyć je na wzmocnienie środka obrony. Liverpool już teraz pokrywa pensję Araujo w ramach wypożyczenia, a najważniejszą zmianą byłoby uzyskanie pieniędzy z transferu.

    W tym kontekście pojawia się nazwisko Castello Lukeby. To jeden z obrońców, którzy podobają się Hansiemu Flickowi. Francuz ma odpowiadać profilowi lewonożnego stopera, którego Barcelona szuka do gry obok Pau Cubarsiego. Wśród jego atutów wymieniane są lewa noga, siła i szybkość, szczególnie przy bronieniu przestrzeni za wysoko ustawioną linią defensywy.

    Plan zakłada więc połączenie dwóch negocjacji: najpierw zapewnienie sprzedaży Araujo, a następnie dojście do porozumienia z RB Lipsk w sprawie Lukeby. Francuz ma kontrakt do 2029 roku, a jego sprowadzenie wymagałoby dużej inwestycji. Kwota 55 milionów euro ma być dla Barcelony ważnym punktem odniesienia przy planowaniu takiego ruchu, choć osobno trzeba byłoby jeszcze ustalić cenę i warunki ewentualnego transferu.

    Reklama