Sebastian Kowalczyk wspomina sygnały o zainteresowaniu Lecha Poznań i Legii Warszawa. Pomocnik podkreśla jednak, że nie widział dokumentów, a przejście do Poznania byłoby dla niego trudne jako Szczecinianina.

    Kowalczyk o dawnych sygnałach z Lecha i Legii

    Sebastian Kowalczyk otrzymywał informacje, że interesują się nim Lech Poznań i Legia Warszawa. W rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą wrócił do okresu występów w Pogoni Szczecin. Zastrzegł przy tym, że o zapytaniach dowiadywał się od innych osób, a sam nie miał wglądu w korespondencję ani dokumenty.

    Reklama

    To istotne rozróżnienie: zawodnik wspomina docierające do niego sygnały, a nie ofertę, której warunki osobiście poznał. Nie potrafił rozstrzygnąć, na ile przekazywane mu wiadomości odzwierciedlały rzeczywiste działania obu klubów. Jego relacja dotyczy dawnych wydarzeń, nie obecnych rozmów transferowych.

    Czytaj także

    – Ja jestem chłopakiem ze Szczecina i myślę, że to by był duży cios, jeżeli ja bym poszedł do Lecha – powiedział Sebastian Kowalczyk.

    Więź z Pogonią miała dla niego znaczenie przy ocenie takiej możliwości. Przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych rozegrał w jej seniorskiej drużynie 186 spotkań. Później reprezentował Houston Dynamo, a na początku 2026 roku wrócił do Polski i dołączył do Zagłębia Lubin.

    W sezonie 2025/26 Ekstraklasy wystąpił w dziewięciu meczach Zagłębia, pięć razy od pierwszej minuty. Przez 371 minut nie zdobył bramki ani nie zanotował asysty. Po tym etapie przeniósł się do pierwszoligowej Polonii Warszawa.

    Reklama