Widzew Łódź jest gotowy rozmawiać o odejściu jednego z pomocników. Warunek jest jednak jasny i dotyczy przede wszystkim finansów całej operacji.

    Hajduk Split chce Selahiego

    Lindon Selahi może jeszcze tego lata opuścić Widzew Łódź. Jak wynika z wypowiedzi jego agenta Adriana Aliaja dla Index.hr, Hajduk Split kontaktował się już kilka razy w sprawie potencjalnego wypożyczenia.

    Reklama

    Chorwacki klub szuka wzmocnienia środka pola, a Selahi jest dobrze znany trenerowi Garcii z czasów wspólnej pracy w Twente. Sam zawodnik również ma być otwarty na zmianę otoczenia, ponieważ w Łodzi nie może obecnie liczyć na regularną grę.

    – Zawodnikowi pozostały jeszcze dwa lata kontraktu z Widzewem. Oczywiście chce grać więcej i myślimy o innej opcji, ale kontrakt to dość duży problem, bo ma dużą pensję. Hajduk dzwonił do mnie kilka razy i rozmawialiśmy o możliwości wypożyczenia – przyznał agent.

    Widzew postawił jasny warunek

    Największą przeszkodą są zarobki 27-latka. Według Index.hr Selahi inkasuje około 500 tysięcy euro rocznie.

    Widzew ma być gotowy zaakceptować wypożyczenie, ale tylko pod warunkiem, że Hajduk przejmie całe wynagrodzenie zawodnika.

    – Problemem jest pensja. Hajduk musi przejąć całą pensję, to prośba Widzewa – przekazał Aliaj.

    Sytuacja sportowa także sprzyja odejściu. Selahi w nowym sezonie dostał jedynie kilka minut w meczu z Motorem Lublin, a w kolejnym spotkaniu z Wisłą Płock nie pojawił się na boisku. Wszystko wskazuje więc na to, że jeśli Hajduk zaakceptuje warunki finansowe, Widzew nie będzie blokował transferu.

    Czytaj także

    Reklama