Widzew Łódź jest o krok od transferu reprezentanta Polski. Do Ekstraklasy wróci Przemysław Wiśniewski. Jak ujawnił Mateusz Borek w programie „Moc Futbolu” obrońcą interesowało się też Getafe. Klub z La Liga nie był w stanie konkurować pod względem finansowym.
Widzew Łódź wydaje pieniądze jak szalony podczas zimowego okna transferowego. Do tej pory klub przeznaczył ponad 11 milionów euro na wzmocnienia. Łączna kwota będzie jeszcze większa, ponieważ co najmniej dwóch zawodników ma jeszcze trafić do łódzkiego zespołu. Jednym z nich będzie środkowy obrońca. Wszystko wskazuje na to, że będzie to Przemysław Wiśniewski.
Starania o reprezentanta Polski nie są żadną tajemnicą. Od tygodni pojawiają się informacje o rozmowach ze Spezią. Mateusz Borek w programie „Moc Futbolu” na Kanale Sportowym zdradził, że transfer Polaka to kwestia kilku dni. Ujawnił również, że o Wiśniewskiego zabiegało Getafe, ale klubu z La Liga nie było stać.
„Sprawa jest na finiszu, chociaż w ostatnich godzinach lekko wyhamowała. Chodzi o kwotę odstępnego. […] Zerka w jego stronę kilka klubów walczących o utrzymanie w Serie A. Zgłosiło się Getafe, ale nie stać ich. W tym momencie wkracza do gry Widzew i Robert Dobrzycki. […] Myślę, że to kwestia dwóch, trzech, czterech dni i coś powinno się skonkretyzować. Sam piłkarz jest dogadany z klubem i ustalił warunki kontraktu. Mówimy o czteroletniej umowie – powiedział Mateusz Borek w Kanale Sportowym.
