Władze Wisły Kraków jasno deklarują, że zimą nie zamierzają osłabiać zespołu. Klub nie przyjmie ofert za swoich kluczowych zawodników, bo nadrzędnym celem pozostaje wywalczenie awansu do Ekstraklasy.
Wisła zamyka drzwi przed transferami wychodzącymi
„Biała Gwiazda” po bardzo udanej rundzie jesiennej znajduje się w znakomitej sytuacji w walce o powrót do elity. Zespół Mariusza Jopa wypracował solidną przewagę punktową, ale w klubie nikt nie zamierza tracić koncentracji. Drużyna przygotowuje się do rundy wiosennej na zgrupowaniu w Turcji, a do kadry dołączył już Jordi Sanchez, który ma zwiększyć rywalizację w ofensywie.
Zimą z Wisłą rozstali się Igor Łasicki oraz wypożyczeni Olivier Sukiennicki i Wiktor Staszak. Jak jednak podkreślają władze klubu, na tym lista odejść ma się zakończyć.
Prezes Jarosław Królewski odniósł się do pojawiających się informacji o zainteresowaniu innymi piłkarzami Wisły i jasno zaznaczył, że klub nie planuje sprzedaży żadnego z ważnych zawodników. Ma to być wyraźny sygnał zarówno dla rynku, jak i dla rywali.
Awans ważniejszy niż szybki zysk
W ostatnich tygodniach Wisła otrzymała oferty m.in. za Angela Rodado oraz Kacpra Dudę, a Jakub Krzyżanowski był łączony z wyjazdem do Czech. Wszystkie te tematy zostały jednak ucięte. W Krakowie uznano, że sportowy cel jest w tym momencie ważniejszy niż jednorazowy wpływ gotówki – nawet jeśli mowa o kwotach przekraczających milion euro.
Strategia jest prosta: utrzymać trzon zespołu, spokojnie przepracować rundę wiosenną i zrobić wszystko, by zakończyć sezon na jednym z miejsc dających bezpośredni awans.
Wisła Kraków rozpocznie wiosenne granie od domowego spotkania z GKS-em Tychy. Po rundzie jesiennej ma na koncie 43 punkty i pozycję lidera, co tylko wzmacnia przekonanie, że obrany kierunek jest słuszny.
