Leonardo Rocha nie trafił do Zagłębia Lubin na stałe. Klub nie zdecydował się go wykupić. W rozmowie z TVP Sport napastnik ujawnił, jak wyglądała cała sytuacja. Wiadomo, co planuje dalej.
Rocha wrócił do Rakowa, bo Zagłębie z niego zrezygnowało
Leonardo Rocha ma za sobą bardzo dobre pół roku w Zagłębiu Lubin. Podczas wypożyczenia rozegrał 16 meczów i zdobył 8 goli w Ekstraklasie. Do niedawna wiele wskazywało na to, że zostanie w klubie. Miedziowi mieli go wykupić z Rakowa, ale finalnie do tego nie doszło. W mediach pojawiło się wiele nieprawdziwych informacji dot. tego, dlaczego transfer nie doszedł do skutku.
Winą za niepowodzenie transakcji obarczony został Rocha. Natomiast tak naprawdę, to Zagłębie Lubin z niego zrezygnowało. Napastnik potwierdził to w rozmowie z TVP Sport.
„Nie podpisałem kontraktu z Zagłębiem Lubin, ponieważ nie zdecydowali się mnie wykupić. To jedyny powód. Mieli określony czas, aby zapłacić 900 tysięcy euro. […] Wszystko było ustalone z moim agentem. Ludzie, którzy mówią, że to ja robiłem problemy, kłamią. Mieliśmy ustalone warunki, nagle w klubie stwierdzono, że jest to dla nich za drogie” – powiedział Leonardo Rocha dla TVP Sport.
Rocha ujawnił także, co dalej z jego karierą. Obecnie wrócił do Rakowa, ale jego celem jest regularna gra. Jak sam mówi, jeśli pojawi się oferta zza granicy, będzie musiał ją rozważyć.
„Tamta historia się już zakończyła. Jestem w Rakowie i teraz tylko to się liczy. Chcę być pierwszym napastnikiem. Nie zamierzam dalej siedzieć na ławce rezerwowych, jak miało to miejsce w poprzednim sezonie. To dla mnie kluczowa i bardzo ważna sprawa. Jeżeli dostanę ofertę z zagranicznego klubu, będę musiał ją poważnie rozważyć, ponieważ najważniejsze jest dla mnie granie” – dodał.
